Klimat potrzebuje cudotwórcy

GRA
opublikowano: 12-11-2019, 16:50

Polska będzie miała pierwszego w historii ministra klimatu. To hasło robocze, bo nazwy nowy resort jeszcze nie dostał. Jego szefem zostanie Michał Kurtyka, prezydent zeszłorocznego międzynarodowego szczytu klimatycznego w Katowicach.

Premier Mateusz Morawiecki wyliczał w miniony piątek, że nowy resort przejmie od dotychczasowego ministerstwa środowiska „całą sferę zewnętrzną”.

Michał Kurtyka
Zobacz więcej

Michał Kurtyka fot. Omar Marques / Zuma Press / Forum

- To najważniejsza zmiana w rządzie. Pokazuje naszą pełną koncentrację na negocjacjach klimatycznych, które będą ważne i trudne – mówił Mateusz Morawiecki.

Z opinią, że będzie trudno, zgadza się Lidia Wojtal, ekspertka ds. polityki klimatycznej, od 13 lat zajmująca się unijnymi i globalnymi negocjacjami w tym obszarze.

- Michał Kurtyka dokonał cudu, doprowadzając do przyjęcia pakietu katowickiego na zeszłorocznym COP24. Teraz też będzie musiał doprowadzić do cudu, i to w bardzo krótkim czasie. Do końca roku Polska musi przedłożyć KE „Krajowy plan na rzecz klimatu i energii”. Pierwszą wersję KE nam odesłała, zwracając uwagę m.in. na potrzebę zwiększenia celu OZE. Jednocześnie w grudniu europejscy przywódcy, wraz z nową KE, mają decydować o celu neutralności klimatycznej do 2050 r. – zauważa Lidia Wojtal.

Dlatego, jej zdaniem, ministerstwo klimatu musi zaangażować się również w negocjacje dotyczące nowej perspektywy finansowej UE, by pozyskać pieniądze na realizację ambitnych celów klimatycznych. 

Więcej czytaj w poniedziałkowym artykule „Pulsu Biznesu”>>Nowy rząd na trudne czasy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu