Nowy rząd na trudne czasy

opublikowano: 11-11-2019, 22:00

W gabinecie zajdą istotne zmiany. To przygotowania do kadencji pod znakiem gospodarczego spowolnienia

– Chcemy dokonać postępu i odeprzeć niebezpieczeństwa, które mogą się pojawić, na przykład związane z możliwym poważniejszym spowolnieniem gospodarczym, bo nie chcę używać słowa kryzys. To spowolnienie rzeczywiście w tej chwili następuje. Mamy plany, aby skutki tego spowolnienia były żadne albo w każdym razie minimalne – powiedział Jarosław Kaczyński, prezes PiS, w ostatni piątek podczas ogłoszenia proponowanego składu rządu.

Rząd ma charakter w znacznej mierze kontynuacyjny.To jest kontynuacja dobrej zmiany. Chcemy w ciągu tych czterech lat rządów,które nas czekają przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi, zrobić wszystko,by sytuacja Polaków za cztery lata była lepsza — i to pod każdym względem lepszaniż dzisiaj — powiedział Jarosław Kaczyński (na zdjęciu z lewej), prezes PiS,podczas prezentacji proponowanego składu rządu premiera Mateusza Morawieckiego.
Zobacz więcej

NOWY STARY RZĄD:

Rząd ma charakter w znacznej mierze kontynuacyjny.To jest kontynuacja dobrej zmiany. Chcemy w ciągu tych czterech lat rządów,które nas czekają przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi, zrobić wszystko,by sytuacja Polaków za cztery lata była lepsza — i to pod każdym względem lepszaniż dzisiaj — powiedział Jarosław Kaczyński (na zdjęciu z lewej), prezes PiS,podczas prezentacji proponowanego składu rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Fot. Piotr Molęcki East news

Większością ministerstw pokierują dotychczasowi szefowie, zmiany zaszły tylko w trzech. Czterech nowych ministrów stanie na czele nowo uformowanych resortów.

Dużo do zrobienia

Więcej kompetencji ma Jadwiga Emilewicz, wiceprezes Porozumienia, dotychczas szefowa Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, krakowianka, która w ostatnich wyborach zdobyła mandat poselski w Poznaniu. Pokieruje Ministerstwem Rozwoju — do jego dotychczasowych zadań gospodarczych doszły budownictwo z programem Mieszkanie Plus i turystyka. W planach jest także powołanie Ministerstwa Nadzoru Właścicielskiego, które będzie sprawować pieczę nad spółkami skarbu państwa.

Kompetencje nowego resortu, którym pokieruje Jacek Sasin, będą podobne do rozwiązanego na początku pierwszej kadencji Ministerstwa Skarbu Państwa Trudnych zadań, jak budowa promów w ramach rządowego programu, nie zabraknie. Wydzielenie z Ministerstwa Środowiska spraw dotyczących klimatu to — według premiera Mateusza Morawieckiego — kluczowa zmiana i dowód na to, jak ważne są dla rządu te kwestie. Ale i odchudzony resort środowiska czeka sporo wyzwań, w tym dotyczących polityki geologicznej kraju.

Dopinanie budżetu

Ministrem finansów zostanie dotychczasowy wiceminister Tadeusz Kościński. To urodzony w Londynie ekonomista, który pierwsze doświadczenia zdobywał na brytyjskim rynku. Po przyjeździe do Polski pracował w kilku państwowych i prywatnych bankach. W latach 2015—18 był wiceministrem rozwoju odpowiedzialnym m.in. za płatności bezgotówkowe. W 2018 r., wraz z powołaniem na premiera Mateusza Morawieckiego, został podsekretarzem stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii, a pod koniec kadencji, od lipca tego roku — wiceministrem finansów. Wraz z powołaniem zostanie szóstym ministrem finansów od czasu dojścia PiS do władzy.

Ministerstwo finansów przez najbliższe cztery lata czeka szczególnie trudne zadanie — rządy w czasach globalnego spowolnienia gospodarczego. Polska wchodzi w ten okres z silnie rozpędzoną konsumpcją, ale także z hamującym przemysłem i wysychającym źródłem unijnych pieniędzy, które dotychczas były niezawodne w utrzymywaniu statusu „zielonej wyspy”, nawet w najgorszych czasach po kryzysie z 2008 r. Minister Tadeusz Kościński będzie musiał znaleźć nowe źródło polskiego sukcesu.

— Przed rządem staną znacznie większe wyzwania niż cztery lata temu. Przyjdzie mu bowiem zapłacić za przedwyborcze obietnice. A to musi spowodować wzrost wydatków socjalnych i kosztów pracy. Rząd powinien zachęcić przedsiębiorców do zwiększenia inwestycji, dzięki czemu wzrośnie produktywność i w konsekwencji wynagrodzenia. Bez tego trudno będzie utrzymać szybki wzrost gospodarczy. Wrogiem inwestowania jest niepewność – mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Ocieplanie wizerunku

Zmiany dotkną także Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Co prawda resortem ciągle kierować będzie Jacek Czaputowicz, jednak pion ds. europejskich kierowany przez Konrada Szymańskiego przeniesie się do Kancelarii Premiera. Takie rozwiązaniejest popularne w innych krajach europejskich, szczególnie w Skandynawii i w Niemczech. Jako że to premier bierze udział w szczytach Rady Europejskiej, umieszczenie ministra odpowiedzialnego za przygotowywanie kraju do kolejnych spotkań Rady w KPRM pozwala na poprawę komunikacji i ułatwienia administracyjne, tym bardziej, że Konrad Szymański ma dobrą opinię zarówno w kraju, jak i za granicą.

— Dobrze, że nowy rząd chce potraktować w sposób priorytetowy sprawy związane z relacjami w ramach Unii Europejskiej, w tym negocjacje budżetu na lata 2021—27. To dla Polski sprawa fundamentalna – mówi Grzegorz Baczewski.

Sportowe emocje

Jedyną niewiadomą w nowym rządzie pozostaje nazwisko ministra sportu. Witold Bańka, dotychczasowy szef resortu, od 1 stycznia obejmie funkcję prezesa WADA, światowej organizacji antydopingowej. Premier na konferencji prasowej poinformował, że nazwisko jego następcy poznamy w późniejszym terminie. Nowy rząd PiS czeka znacznie trudniejsze zadanie niż przed czterema laty. Senat został przejęty przez siły opozycyjne, co oznacza, że nie tylko nie będzie już możliwości przepychania trudnych ustaw w ekspresowym tempie, ale także trzeba będzie uzgadniać z opozycją obsadę niektórych kluczowych stanowisk, np. członków Rady Polityki Pieniężnej. Nowy gabinet obejmie funkcję po wygłoszeniu przez premiera Morawieckiego exposé i uzyskaniu w Sejmie wotum zaufania, co wstępnie zaplanowane zostało na 19 listopada.

MINISTERSTWO NADZORU WŁAŚCICIELSKIEGO

Energetyka pod nowym szyldem

Ministerstwo, którego zadania mają nawiązywać do zlikwidowanego przez rząd PiS Ministerstwa Skarbu, nie ma jeszcze ostatecznej nazwy. Na jego czele stanie Jacek Sasin, dotychczas minister w kancelarii premiera. Nowy resort przejmie lwią część zadań rozwiązywanego Ministerstwa Energii: nadzór nad wszystkimi spółkami energetycznymi i górniczymi oraz dotyczącymi ich regulacjami. Jeśli Jacek Sasin przejmie legislację energetyczną, będzie musiał zająć się m.in. ustawą o cenach energii, opracowaniem Polityki Energetycznej Państwa czy ustawą o morskich wiatrakach. Nowy resort ma nadzorować też inne państwowe firmy. Premier mówił o „większości spółek skarbu państwa”.

Przywrócenie resortu sprawującego nadzór właścicielski nad spółkami skarbu państwa jasno określi zakres kompetencji. Powinno także przyczynić się do usprawnienia kontroli oraz współpracy między firmami — pod warunkiem, że pod jego skrzydła trafią przynajmniej te firmy, którymi zarządzało zlikwidowane Ministerstwo Skarbu Państwa. Jeśli tak się stanie, nowy resort przejmie nadzór właścicielski nad państwowymi stoczniami.

W poprzedniej kadencji był on przerzucany między ministerstwami. Początkowo stocznie należały do funduszu Mars z Polskiej Grupy Zbrojeniowej podlegającej Ministerstwu Obrony Narodowej. Przedstawiciele resortu gospodarki morskiej narzekali jednak, że przez brak nadzoru nie mogą sprawnie realizować programu budowy promów pasażersko— samochodowych. Niedawno przekazano mu więc kontrolę nad cywilnymi stoczniami ze Szczecina, które mają wieść prym w jego wykonaniu. Teraz rząd musi określić, kto nadal będzie kierować stoczniami i promowym programem, tak, by podział kompetencji przyśpieszył, a nie spowalniał realizację. Oprócz stoczni pod nadzór nowego resortu mogą przejść także spółki armatorskie oraz porty, dotychczas podległe Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ). Wówczas jego kompetencje zostaną mocno ograniczone.

Katarzyna Kapczyńska, Magdalena Graniszewska

MINISTERSTWO ROZWOJU

Superresort do zadań specjalnych

Rząd wraca tu do nazwy resortu wprowadzonej zaledwie cztery lata temu, gdy Ministerstwo Rozwoju zastąpiło resort gospodarki. W 2018 r. zostało podzielone na Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Teraz rząd wraca do jeszcze jednego starego rozwiązania i do kompetencji resortu dodaje turystykę, która została z niego przeniesiona do Ministerstwa Sportu w 2007 r.

— To świetny pomysł i wielka szansa dla wszystkich traktujących turystykę przez duże „t”. Mam nadzieję, że w nowym rozdaniu turystyka będzie traktowana wreszcie jako niezwykle ważna dziedzina gospodarki, tak jak w większości krajów europejskich — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, największego w Polsce touroperatora.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Jadwiga Emilewicz dostaje też we władanie budownictwo, a wraz z nim program Mieszkanie Plus. Jednym z kluczowych zadań będzie skłonienie spółek skarbu państwa do przekazania nieruchomości pod lokale w ramach tego programu. Ważnym zadaniem resortu pozostanie rozwój start—upów: zapewnienie publicznego finansowania, które zwiększy liczbę inwestycji w rundach A i B, realizacja programów testowania i wdrażania technologii młodych firm w korporacjach i spółkach skarbu państwa oraz dopracowanie narodowej strategii rozwoju sztucznej inteligencji.

— Wsparcie wzrostu MŚP, lepsze skoordynowanie w sprowadzaniu dużych inwestycji, skuteczniejsze wsparcie ekspansji polskiego biznesu za granicę, wsparcie biznesu w walce z krzywdzącymi pomysłami, takimi, jak 30—krotność ZUS — takie zadania dla ministerstwa wylicza Jacek Levernes, współtwórca ABSL, organizacji zrzeszającej centra usług biznesowych.

Paweł Tynel, partner w EY, przypomina o funduszu spójności na lata 2021—27.

— Ministerstwo musi przygotować założenia i priorytety do negocjacji budżetu i wykorzystania funduszy UE pod kątem wspierania innowacyjności. Powinno także kontynuować dialog z MF i KAS w obszarze wypracowania praktyki, która będzie wspierała inwestycje w sektorze prywatnym i projekty B+R — mówi Paweł Tynel.

Małgorzata Grzegorczyk, Anna Bełcik, Katarzyna Kapczyńska

MINISTERSTWO FINANSÓW

Na beczce prochu

Tadeusz Kościński, nowy minister finansów (notabene już czwarty w ciągu kilku miesięcy!), wie, że usiadł właśnie na najgorętszym rządowym stołku. Chcąc utrzymać się na tym stanowisku dłużej i skutecznie realizować swoje zadania, musi założyć twardą zbroję. Już wkrótce stanie do pierwszego, ale chyba najważniejszego boju: o przeforsowanie w nowym parlamencie tzw. zrównoważonego budżetu na przyszły rok. Partia rządząca zrównoważony budżet, pierwszy w historii, ogłosiła jako swój wielki sukces i dowód na skuteczną politykę gospodarczą.

Jednak to Tadeusz Kościński będzie musiał obronić ten budżet, czyli pogodzić ogień z wodą, gdyż pojawia się coraz więcej symptomów spowolnienia gospodarczego (mówił o nim także prezes PiS Jarosław Kaczyński), a przedwyborcze obietnice transferów finansowych do społeczeństwa były sążniste. Drugim gigantycznym wyzwaniem dla nowego ministra finansów będzie dalsze uszczelnianie systemu podatkowego w celu zwiększania wpływów do budżetu państwa. Nie wystarczą już PR—owe zaklęcia, że uszczelnienie już się udało i mafie VAT—owskie zostały przegonione.

Jeżeli wpływy do budżetu zaczną wyraźnie się zmniejszać, opozycja złośliwie zapyta, czy te mafie powróciły. Nowy minister finansów będzie musiał zaproponować kolejne pomysły na uszczelnienie systemu fiskalnego. Na taką konieczność niedawno zwrócono uwagę w raporcie Szkoły Głównej Handlowej, który wskazał, że notowany w ostatnich latach wzrost wpływów z CIT nie jest zasługą rządowego uszczelniania, ale dobrej koniunktury gospodarczej, a ta zaczyna się wypalać. Do tych zadań minister potrzebuje pracowników, a w skarbówce panuje wrzenie płacowe.

Jarosław Królak

MINISTERSTWO ŚRODOWISKA

Bałagan w geologii czeka

Zasoby naturalne, geologia, kopaliny, wszystko, co wiąże się z koncesjami, a także łowiectwo, parki narodowe, edukacja w zakresie ochrony środowiska – taką listę zadań dla nowego ministra środowiska przedstawił premier Mateusz Morawiecki. Na jego czele stanął 28—letni Michał Woś, wcześniej m.in. wiceminister sprawiedliwości i bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry, szefa Solidarnej Polski, która jest koalicjantem PiS. Duże wyzwania czekają na niego choćby w geologii. Po poprzedniku dziedziczy m.in. bardzo opóźnione postępowania w sprawie wydania koncesji, trudną sytuację w Państwowym Instytucie Geologicznym (PIG), a także nieistniejącą politykę surowcową i konieczność jej opracowania. W sierpniu do walki z tymi tematami stanął Piotr Dziadzio, powołany wówczas na stanowisko Głównego Geologa Kraju.

Jeśli będzie kontynuował misję, to można przewidywać – bazując na jego wcześniejszych wypowiedziach – że zajmie się zarówno polityką koncesyjną i reformą PIG, jak i strategią dla surowców. Ministerstwo Środowiska ponownie traci część kompetencji. W poprzedniej kadencji musiało przekazać nadzór nad gospodarką wodno—ściekową do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, a obecnie traci kontrolę nad zasobami naturalnymi oraz systemem emisji CO2. Nadal jednak będzie realizować kilka priorytetowych dla rządu projektów. Jednym z nich jest usprawnienie gospodarowania odpadami i zarządzania składowiskami odpadów.

Magdalena Graniszewska, Katarzyna Kapczyńska

MINISTERSTWO KLIMATU

Klimat potrzebuje cudotwórcy

Polska będzie miała pierwszego w historii ministra klimatu. To hasło robocze, bo nazwy nowy resort jeszcze nie dostał. Jego szefem zostanie Michał Kurtyka, prezydent zeszłorocznego międzynarodowego szczytu klimatycznego w Katowicach. Premier Mateusz Morawiecki wyliczał w miniony piątek, że nowy resort przejmie od dotychczasowego ministerstwa środowiska „całą sferę zewnętrzną”.

— To najważniejsza zmiana w rządzie. Pokazuje naszą pełną koncentrację na negocjacjach klimatycznych, które będą ważne i trudne – mówił Mateusz Morawiecki.

Z opinią, że będzie trudno, zgadza się Lidia Wojtal, ekspertka ds. polityki klimatycznej, od 13 lat zajmująca się unijnymi i globalnymi negocjacjami w tym obszarze.

— Michał Kurtyka dokonał cudu, doprowadzając do przyjęcia pakietu katowickiego na zeszłorocznym COP24. Teraz też będzie musiał doprowadzić do cudu, i to w bardzo krótkim czasie. Do końca roku Polska musi przedłożyć KE „Krajowy plan na rzecz klimatu i energii”. Pierwszą wersję KE nam odesłała, zwracając uwagę m.in. na potrzebę zwiększenia celu OZE. Jednocześnie w grudniu europejscy przywódcy, wraz z nową KE, mają decydować o celu neutralności klimatycznej do 2050 r. – zauważa Lidia Wojtal.

Dlatego, jej zdaniem, ministerstwo klimatu musi zaangażować się również w negocjacje dotyczące nowej perspektywy finansowej UE, by pozyskać pieniądze na realizację ambitnych celów klimatycznych.

Magdalena Graniszewska

MINISTERSTWO ZARZĄDZANIA FUNDUSZAMI

Powrót do przeszłości

Dotychczasowe Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju (MIiR) będzie miało nową nazwę i nową szefową. Za Ministerstwo Zarządzania Funduszami będzie odpowiadać Małgorzata Jarosińska—Jedynak, dotychczasowa zastępczyni Jerzego Kwiecińskiego kierującego MIiR. Resort będzie nadal zarządzał krajowymi i regionalnymi programami operacyjnymi, wdrażał Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a także nadzorował program Dostępność Plus.

— To jest powrót do źródeł ministerstwa, którego kompetencje skupiały się tylko wokół funduszy unijnych. Wyjęcie budownictwa i przekazanie go do Ministerstwa Rozwoju ma sens – mówi Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy europejskich Konfederacji Lewiatan.

Jej organizacja ma pozytywne doświadczenia w kontaktach z Małgorzatą Jarosińską— Jedynak, która – jak podkreśla ekspertka – jest osobą otwartą na dyskusję i chętnie wchodzi w dialog z przedstawicielami biznesu.

— Nie mam wątpliwości, że jest dobrym wyborem na to stanowisko, tym bardziej, że jako podsekretarz stanu zajmowała się programami operacyjnymi. Nie będzie organizować resortu od nowa i przejmować mnóstwa trudnych tematów, tylko kontynuować już rozpoczęte. A taka ciągłość działania w tematyce funduszy unijnych jest niezwykle ważna – ocenia Marzena Chmielewska.

Z naszych informacji wynika, że Jerzy Kwieciński nie schodzi ze sceny.

— Był docenianym ministrem i ważną osobą w rządzie. Fakt, że tam się nie znalazł, świadczy o tym, że dostanie nową funkcję, być może na poziomie unijnym. Ma przecież spore doświadczenie europejskie – konkluduje Marzena Chmielewska.

Dorota  Zawiślińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy