Jeszcze niedawno PZU, PKO BP czy Getin mogły tylko nieśmiało zerkać na AIG, Merrill Lynch czy Lehman Brothers. Dziś dwóch ostatnich już nie ma — Merrill Lynch został przejęty przez Bank of America, a po Lehman Brothers zostało 613 mld USD długu. AIG, do niedawna największy ubezpieczyciel na świecie, w ostatniej chwili, dzięki rządowej pożyczce 85 mld USD, uciekł spod gilotyny. Ale by spłacić pożyczkę, będzie musiał sprzedać sporą część firmy. Wśród nabywców może być największy polski ubezpieczyciel PZU. Kilka miesięcy temu władze spółki deklarowały, że na przejęcia mogą przeznaczyć nawet 10 mld zł. Wskazywały też, że zawierucha na światowych rynkach może wymusić na którejś z globalnych korporacji sprzedaż operacji w naszej części Europy, a wtedy PZU chętnie siądzie do stołu. Dziś szef PZU nie chce komentować kłopotów AIG. Chęć zakupów podtrzymuje.
— Będziemy się przyglądać każdej możliwości zakupu firm działających w naszej części Europy — mówi Andrzej Klesyk, prezes grupy PZU.
W Polsce AIG ma towarzystwo ubezpieczeń na życie i majątkowe, czwarty pod względem wielkości fundusz emerytalny, towarzystwo funduszy inwestycyjnych i bank. Jednak dla PZU atrakcyjniejsza jest zagraniczna część wiana AIG. Spółka działa na większości rynków w naszej części Europy: w Czechach, na Węgrzech, Słowacji, Ukrainie, w Rosji, Rumunii, Bułgarii, Azerbejdżanie i w Austrii. Na większości rośnie w tempie dwucyfrowym. Słowem — wymarzony cel dla PZU.
— Z punktu widzenia PZU, przejęcie biznesu AIG byłoby świetnym posunięciem. Nie jest to może wielki gracz w regionie, ale ma już ugruntowaną pozycję. PZU uzyskałby nie tylko dostęp do wielu rynków za jednym zamachem, ale również przejąłby w Polsce bank, o czym chętnie wspominało — mówi Marcin Mazurek, analityk Intelace Research.
Niektórzy wątpią, że PZU będzie miał okazję przymierzyć się do przejęcia.
— Mówi się raczej, że AIG będzie sprzedawało spółki spoza branży ubezpieczeniowej, np. działalność związaną z leasingiem samolotów. Wskazuje się też na towarzystwa ubezpieczeń na życie, ale działające w USA — mówi Marcin Broda, ekspert Ogma, firmy monitorującej rynek ubezpieczeń.
Jednak niektórzy eksperci kreślą scenariusz korzystniejszy dla polskiego giganta.
— AIG stało się spółką należącą do rządu USA. Można zapomnieć, że będzie to olbrzymia, międzynarodowa korporacja. Raczej sprzeda aktywa zagraniczne i ograniczy się do działania w USA — prognozuje prezes jednego z większych ubezpieczycieli w Polsce.
PZU może nie być jedyną firmą, która stanie do wyścigu o AIG.
— PZU nie będzie łatwo przejąć spółek AIG. Łatwiej prowadzić rozmowy firmom z USA czy globalnym graczom. Z drugiej strony, PZU jako jedyny gracz w regionie ma odpowiedni kapitał. Globalni gracze raczej wyhamowali plany ekspansji — zauważa Marcin Mazurek.
Duzi gracze nie chcą deklarować, czy przystąpią do rozbioru AIG.
— Wygląda na to, że AIG będzie sprzedawał aktywa. Nie komentujemy naszych zamiarów w tej sprawie — mówi Andrew Moss, szef grupy Aviva.