— Będąc za granicą, miałyśmy okazję lecieć myśliwcem. Znamy się od liceum, ten pomysł kiełkował w naszych głowach od jakiegoś czasu, aż wreszcie nastąpił dogodny moment, by przekuć go w biznes. Zaczęłyśmy od zbadania rynku, podpatrywałyśmy tych, którzy takie przeloty organizują za granicą — mówi Paulina Ślepko, założycielka firmy.

— W krajach zachodnich, szczególnie w USA, przeloty myśliwcem to bardzo popularna forma rozrywki. Tymczasem w Polsce nikt o takiej możliwości nie słyszał. Zebranie całej niezbędnej wiedzy i zorganizowanie biznesu było dla nas nawet większym wyzwaniem niż zebranie kapitału — dodaje Barbara Baran, pomysłodawczyni.
Firma działa od maja, organizuje przeloty myśliwcami (i nie tylko) w Czechach, Niemczech, Szwajcarii, Rosji i Stanach Zjednoczonych. Od września z usług mogą korzystać również klienci z Polski. Przeloty organizowane są z Białej Podlaskiej, gdzie znajdują się dawna baza wojskowa i przystosowane do startu myśliwców pasy startowe. Tam na klientów czeka MiG-15.
Spełnienie marzeń
Firma działa na zasadzie pośrednika między pilotami a klientami, poszukującymi ciekawych form rozrywki. Oferuje przeloty samolotami: MiG-29 Fulcrum, L-39 Albatros, Hawker Hunter, Boeing 727, IŁ — 76 oraz MiG-15. Najnowsze myśliwce, którymi mogą latać klienci, to maszyny IV generacji, które w przeciwieństwie do tych należących do V generacji są dostępne dla cywilów.
Cały artykuł znajdziesz w czwartkowym "Pulsie Biznesu" lub >>tutaj