Dobra różnej wartości
Każdemu krajowi zależy na tym, żeby piąć się w górę na światowej drabinie wartości. O co chodzi? Można to zawrzeć w jednym zdaniu: konkurować w wytwarzaniu takich dóbr, w przypadku których liczba rywali na rynku jest niewielka, a jednocześnie mają one strategiczne znaczenie dla światowej gospodarki. Przykładem są urządzenia do zdalnego sterowania radiowego dronami i statkami – złożone, niszowe, trudne do zastąpienia. Przeciwieństwem – produkcja prostych części samochodowych, gdzie konkurentów są setki, a marże minimalne.
Optymizmem napawa fakt, że Polska awansuje na tej technologicznej drabinie w produkcji i eksporcie. Po pierwsze, rośnie rola naszej gospodarki w światowym eksporcie silników turboodrzutowych, katalizatorów i biotechnologii, o czym pisaliśmy w PB dwa tygodnie temu. Mierzy to wskaźnik przewagi komparatywnej – miara specjalizacji eksportowej. Na przykład wskaźnik ten dla silników lotniczych wyniósł w 2024 r. 1,95, co oznacza wzrost o 0,26 od 2019 r.
Polska najlepsza w regionie
Teraz sprawdziliśmy, jak to wygląda w danych o produkcji. Co się okazuje?
Polska jest liderem wzrostu produkcji towarów zaawansowanych technologicznie w regionie. Licząc od 2021 r., ich produkcja zwiększyła się u nas o 14 proc., podczas gdy w Niemczech o 10,2 proc., w Czechach o 10,1 proc., a na Węgrzech zaledwie o 6,1 proc. To nie przypadek. Może to do pewnego stopnia wyjaśniać, dlaczego nasz przemysł okazał się mniej wrażliwy na szok cen energii: w tym czasie mocno podnosiliśmy produkcję zaawansowanych technologicznie dóbr, które są z reguły mniej energochłonne niż tradycyjne gałęzie przemysłu.
Imponujący wzrost produkcji towarów zaawansowanych technologicznie
A jakie produkty napędzają rozwój high tech w polskim przemyśle? Na podstawie bazy PRODCOM z Eurostatu można prześledzić zmiany produkcji w ostatnich kilkunastu latach z bardzo wysoką szczegółowością. Zrobiliśmy to i wyselekcjonowaliśmy produkty, które można uznać za umiarkowanie lub wysoko zaawansowane technologicznie. Wyniki okazały się bardzo interesujące.
Najszybciej rośnie produkcja elektrycznych urządzeń do spawania lub natryskiwania metali – o ponad 5,4 tys. proc. w latach 2011–24. Drugie miejsce zajmują produkty i preparaty farmaceutyczne lub chirurgiczne (+2,6 tys. proc.), trzecie – urządzenia do zdalnego sterowania radiowego, takie jak systemy dla statków i dronów (+1,7 tys. proc.).
Na liście najszybciej rosnących produktów high tech znajdziemy również aparaturę elektrodiagnostyczną (+790 proc.), przyrządy do analizy fizykochemicznej (+694,5 proc.), nadajniki radiowo-telewizyjne z odbiornikami (+304,4 proc.) czy transformatory (+272,6 proc.). To wszystko produkty wymagające wysokiego know-how inżynieryjnego.
W tym, co produkujemy i eksportujemy, jest więc wyraźnie więcej innowacyjności niż jeszcze kilkanaście lat temu. To po części obala mit o braku innowacyjności polskiej gospodarki. Oczywiście jest wciąż wiele do zrobienia. Ale kierunek jest dobry – i coraz lepiej udokumentowany.
