Czytasz dzięki

Kochajmy Polskę bogatą

opublikowano: 23-05-2013, 00:00
aktualizacja: 03-08-2017, 20:47

Płacenie podatków jest obowiązkiem patriotycznym, ale państwo też ma swoje patriotyczne obowiązki i nie powinno strzyc podatników

Czym jest patriotyzm gospodarczy? Czy płacenie podatków jest obowiązkiem patriotycznym? Czy ktoś, kto unika ich płacenia, nie jest patriotą? Wczorajsza debata rozpoczęła się właśnie od próby zdefiniowania pojęcia „patriotyzm gospodarczy”. Dyskusja skoncentrowała się w dużej mierze wokół podatków, po części pewnie dla tego, że temat wywołał Jacek Rostowski, wicepremier i minister finansów, który na otwarciu powiedział, że rzetelność wobec fiskusa jest oczywiście obowiązkiem patriotycznym, ale sporo też było odniesień do patriotycznych obowiązków państwa.

— Patriotyzm to ukochane słowo w Polsce. Kultywowany przez wieki pozwalał przegrywać wszystkie powstania i wojny. Kochajmy Polskę bogatą, rozwijającą się, taką, z której możemy być dumni. Proponuję prowadzić politykę w tym kierunku, żeby budować silną gospodarkę — powiedział Jan Kulczyk, szef Kulczyk Investments, który rozpoczynając swoje wystąpienie, powiedział, że inaczej patriotyzm rozumiany jest w sporcie, inaczej w nauce, a jeszcze inaczej w gospodarce. Adam Góral, twórca i prezes Asseco Polska, nawiązując do sportowych odniesień, powiedział, że w Polsce jest tak, że pragniemy sukcesu Agnieszki Radwańskiej, ale „sukces Sołowowa, Kulczyka, Czarneckiego jest koszmarem”.

— Poziom akceptacji sukcesu w Polsce jest umiarkowany. Potrzebujemy więcej akceptacji dla sukcesu — przyznał Michał Sołowow, giełdowy inwestor.

Odrobina protekcjonizmu

Sukcesu nie uda się zbudować bez pomocy państwa. Wątek protekcjonizmu przewijał się prawie w każdym wystąpieniu. Michał Sołowow wskazał, że sięgają po niego inne kraje. Powiedział dość zaskakującą rzecz, że bardzo trudno dostać się na najbardziej liberalny rynek w Europie, czyli do Niemiec. — To nie jest oficjalny protekcjonizm, ale mnóstwo drobnych barier formalnych,które sprawiają, że produkt czeka na dopuszczenie do sprzedaży dwa lata — stwierdził Michał Sołowow.

Adam Góral powiedział wprost, że rozróżnia kapitał polski i obcy. Grupa Asseco wypracowała własną definicję patriotyzmu, zgodnie z którą płaci podatki tam, gdzie uzyskuje przychody. Niemniej zaznaczył, że wybierając dostawców podczas przetargów: „Jako Polacy mamy możliwość wybrania polskiej oferty i wybieramy ją, szanując inne”. Michał Sołowow przytoczył przykład Francuzów, którzy na spotkania biznesowe w Warszawie zapraszają do francuskiej restauracji i przyjeżdżają na nie peugeotami i renaultami. Zygmunt Solorz-Żak, szef grupy Polsat, uważa, że wzorzec Francuz leci do Polski francuskimi liniami, nie powinien być zasadą, ale stwierdził, że wzajemne wsparcie na pewno jest elementem patriotyzmu.

Strzyżenie a stymulowanie

Drugim ważnym wątkiem rozpoczynającej debatę dyskusji o patriotyzmie były podatki płacone przez przedsiębiorców.

— Mieszkam w Polsce, tu płacę podatki, nie wyprowadzam firm za granicę, ale uważam, że pewne rzeczy powinny być przez rząd zauważone. Wszyscy chcą płacić podatki, ale szanuję tych, którzy wyprowadzili się z Polski i płacą tam, bo one są lepsze, niższe — powiedział Zygmunt Solorz-Żak. Rząd mógłby więc zauważyć, że podatek od inwestycji hamuje nakłady na rozwój. Jan Kulczyk stwierdził, że o ile jest jeszcze w stanie zrozumieć podatek VAT od konsumpcji, to nie pojmuje, dlaczego państwo „karze tego, kto najwięcej inwestuje, ryzykuje pieniądze, tworzy miejsca pracy”.

— Władza publiczna powinna znaleźć balans między strzyżeniem przedsiębiorców, czyli między daninami pozwalającymi rozwijać się firmom, a sensownym stymulowaniem danin na budowanie kompetencji — przyznał Włodzimierz Karpiński, minister skarbu. Barbara Kudrycka, szefowa resortu nauki i szkolnictwa wyższego, powiedziała, że rząd próbuje wdrożyć taką politykę, żeby przedsiębiorcy wiedzieli, na co idą ich pieniądze.

— Dla mnie bardzo istotne było spotkanie z 10 największymi płatnikami CIT w Polsce, bo to o was będą zabiegać jednostki naukowe. Od przyszłego roku firmy mogą przeznaczać na ich rzecz 1 proc. Dzięki temu przedsiębiorcy zyskają wpływ na kształt programów badawczych — zapewniła Barbara Kudrycka.

KOMENTATOR PANELU

Są dwa skrajnie różne modele

JACEK KRAWIEC

prezes PKN Orlen

Podam przykłady patriotyzmu gospodar- czego: jeden, w którym jest realizowany prawie idealnie, i drugi, który jest jego przeciwieństwem. Pierwszy to Stany Zjednoczone, gdzie polityka patriotyczna definiowana jest „od samej góry”. Warto zwrócić uwagę na spot wyborczy Baracka Obamy, w którym mowa jest o wsparciu podatkowym dla firm, ograniczeniu importu ropy i tworzeniu energii z krajowych źródeł, wykształceniu 100 tys. nauczycieli matematyki i nauk ścisłych oraz o znaczącym ograniczeniu długu publicznego. Wszystko po to, żeby poprzeć wzrost gospodarczy i klasę średnią. Na drugim biegunie jest Unia Europejska. W Brukseli trwa obecnie debata w sprawie przyszłości eksploatacji węglowodorów niekonwencjonalnych. Koszt importu surowców w UE jest prawie 3 razy większy niż cały jej budżet. W USA po rewolucji łupkowej cena gazu spadła 3-4 razy. Powstała nowa gałąź biznesu, napędzając inne sektory gospodarki, w których powstało milion miejsc pracy. UE nie robi nic, żeby to koło zamachowe gospodarki uruchomić. Moim zdaniem, nie ma dzisiaj ważniejszego projektu. Działanie UE to klasyczne zaprzeczenie patriotyzmu gospodarczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Patronat honorowy

Partnerzy

Partnerzy debaty tematycznej Finansowanie 4.0

Partnerzy debaty tematycznej Przemysł 4.0

Polecane