Kolędy lepsze od uchwał

Aneta Królak
opublikowano: 2001-12-28 00:00

Święta to rzeczywiście czas cudów. Zwierzaki mówią ludzkim głosem, a politycy okazują łaskawość społeczeństwu i dają mu odrobinę wytchnienia od swoich intelektualnych erupcji. Hurtowo uczestniczą w spotkaniach opłatkowych z żołnierzami, strażakami, tramwajarzami, mleczarzami itd. Ostatnio zaczęli nawet śpiewać kolędy w telewizji. Ministrowie i szefowie sejmowych komisji zawodzą z ekranu „Dzisiaj w Betlejem”, mimo że w większości przypadków i słuchu, i głosu niebiosa im poskąpiły. Z dwojga złego, lepsze to jednak niż ich popisy na sejmowej mównicy. Korzystajmy, póki czas. Po Nowym Roku politycy zapewne zechcą nadrobić „stracone” dwa tygodnie i znów zaczną „poprawiać” ustawy i obrzucać się nawzajem błotem. Wtedy nie pozostanie nam nic innego jak błaganie — śpiewajcie panowie, śpiewajcie!