Kondrat to nie wszystko

Roman Jędrkowiak, szef pionu marketingu ING Bank Śląski
opublikowano: 2008-07-07 00:00

Wszystkie rankingi popularności są obarczone tak dużym błędem, że są bezużyteczne. Nie mają żadnej wartości ekonomicznej. Panująca w naszym kraju moda na tzw. celebrities wynika stąd, że kilku graczy rynkowych, takich jak nasz bank, może sobie pozwolić na zrobienie ciekawych, zazwyczaj długofalowych kampanii reklamowo-marketingowych z wykorzystaniem znanych ludzi.

Problem w tym, że w Polsce jest mało prawdziwych celebrytów. To są raczej gwiazdeczki, a nie prawdziwe gwiazdy. Jest też w Polsce zaledwie kilka osób o dużym elektoracie pozytywnym w społeczeństwie przy jednoczesnym niskim negatywnym. Takie osoby są — z punktu widzenia działań marketingowych — wręcz bezcenne. Poza nimi jest natomiast cała rzesza osób, która pochodzi z tzw. łapanki.

Samo umieszczenie celebryty w reklamie to tylko połowa sukcesu. Druga połowa tkwi w dobrze zrealizowanej reklamie i marketingu. Sam Marek Kondrat to trochę za mało.

Roman Jędrkowiak

szef pionu marketingu ING Bank Śląski

Możesz zainteresować się również: