Konkurent Eko Exportu debiutuje na NC

opublikowano: 09-06-2015, 00:00

CTE chciałoby pewnie powtórzyć sukces rywala z rynku głównego, a jednocześnie uniknąć wpadek.

Z Rosją możemy mieć problemy, ale polsko-kazachska współpraca gospodarcza rozwija się doskonale — przynajmniej w przypadku spółki Cenospheres Trade & Engineering (CTE), która dziś debiutuje na małym parkiecie warszawskiej giełdy.

Spółka, która rozpoczęła działalność operacyjną zaledwie nieco ponad rok temu, pozyskała już od inwestorów 6 mln zł. Od kwietniaubiegłego roku w pobliżu Karagandy, czwartego największego miasta Kazachstanu i ważnego ośrodka wydobycia węgla, działa należąca do niej instalacja do połowu mikosfer na lagunie przy tamtejszej elektrowni.

Jej zdolności wydobywcze to obecnie około 3 tys. ton miksofer rocznie, ale spółka zapewnia, że w ciągu kwartału, po zainwestowaniu 0,6 mln zł, mogą zostać zwiększone czterokrotnie. Kazachskie mikrosfery trafiają do zakładu spółki w Piasecznie, gdzie są suszone i frakcjonowane. Potem, jako półprodukt, są wykorzystywane m.in. w przemyśle chemicznym, samochodowym czy energetyce i budownictwie. To właśnie na produkcji mikrosfery (także importowanej m.in. z Kazachstanu) biznes zrobił notowany na dużym rynku Eko Export, jedna z giełdowych rewelacji 2013 r., ale później nie mniejsze rozczarowanie.

— W branży mikrosfer kluczowym kryterium sukcesu jest dostęp do surowca, którego występowanie jest bardzo ograniczone. Nadające się do wykorzystania przemysłowego mikrosfery w praktyce można pozyskać jedynie z niektórych elektrowni znajdujących się głównie w Kazachstanie i Rosji, w mniejszym stopniu w Chinach i na Ukrainie. Nasz biznes budowany jest w oparciu o liczne źródła surowca w Kazachstanie — mówi Marcin Łuniewski, wiceprezes CTE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu