Wczorajsza sesja na rynku terminowym ponownie przyniosła wahania w strefie listopadowej konsolidacji 2370-2430 pkt. Przebieg handlu bardzo przypominał wcześniejszy dzień — rano rynek szedł do góry, po południu w dół. W efekcie nic nowego się nie wydarzyło. Handlujący wciąż czekają na wybicie z trendu bocznego.
Notowania rozpoczęły się od niewielkiego spadku rzędu 2 pkt. Pierwsze transakcje zawierano na wysokości 2394 pkt. Podobnie jak na poprzedniej sesji, początek handlu przyniósł przewagę optymistów. W efekcie wartość najpopularniejszej serii wzrosła do 2433 pkt. Górny poziom dotychczasowej konsolidacji nie został jednak pokonany. Za to kontrakty „odbiły się od bandy” i ponownie skierowały w dół.
Zniżka sprowadziła futures do strefy wartości ujemnych. Minimum wyznaczono na poziomie 2383 pkt. Końcówka przyniosła lekkie odbicie, dzięki czemu sesja zakończyła się zwyżką na 2405 pkt. Nie zmieniło to jednak w żaden sposób sytuacji na rynku.