Korea Płn.: Na pekińskich rozmowach omawiany jest już czwarty wariant wspólnego dokumentu

Polska Agencja Prasowa SA
03-08-2005, 07:31

Na trwających już ponad tydzień w Pekinie sześciostronnych rozmowach, poświęconych programowi atomowemu Korei Północnej, omawiana jest w środę czwarta już wersja wspólnego dokumentu. Przedstawiciele wszystkich delegacji głośno mówią jednak o  zasadniczych różnicach zdań i fiasku rokowań.

Na trwających już ponad tydzień w Pekinie sześciostronnych rozmowach, poświęconych programowi atomowemu Korei Północnej, omawiana jest w środę czwarta już wersja wspólnego dokumentu. Przedstawiciele wszystkich delegacji głośno mówią jednak o  zasadniczych różnicach zdań i fiasku rokowań.

    W rozmowach, których celem jest powstrzymanie ambicji atomowych Phenianu,  uczestniczą delegacje obu państw koreańskich, USA, Chin, Japonii i Rosji.

    Według agencji Reutera, Chiny w środę - dziewiątego dnia obrad - podjęły  ostatnią próbę uratowania rozmów, przedstawiając nowy projekt końcowego oświadczenia. Nie ujawniono treści proponowanego dokumentu - anonimowe źródła południowokoreańskie podały natomiast, że zakłada on zobowiązanie Korei Północnej do demontażu wojskowego programu atomowego oraz gwarancje, iż kraj ten wykorzystywać będzie energię jądrową wyłącznie w celach pokojowych. W zamian pozostałe pięć państw oferuje Phenianowi konkretną pomoc, w tym dostawy paliw. USA  i Japonia miałyby znormalizować stosunki z KRLD. Według seulskich źródeł, chińskie propozycje dotyczą także gwarancji bezpieczeństwa oraz mechanizmów kontroli programu atomowego Korei Północnej.

    We wtorek po raz pierwszy na temat rozmów publicznie wypowiedział się delegat Korei Północnej, Kim Kie Gwan, stwierdzając iż "brak postępu w rozmowach". "Sytuacja wygląda źle" - oświadczył Północny Koreańczyk. Powtórzył, że przyczyną niepowodzenia jest brak zgody USA na udzielenie KRLD gwarancji bezpieczeństwa. Przewodniczący delegacji amerykańskiej, Christopher Hill  nie chciał komentować proponowanego tekstu komunikatu, ograniczając się do stwierdzenia, że powodzenie rokowań zależy wyłącznie od Phenianu. USA do tej pory nie zgadzały się na udzielenie KRLD gwarancji bezpieczeństwa, co - z punktu widzenia Korei Północnej - miałoby wiązać się zwycofaniem sił USA z Południa.

    Trzy poprzednie rundy takich sześciostronnych rozmów zakończyły się fiaskiem. Jeśli i tym razem nie będzie postępu, Waszyngton może wystąpić do ONZ o przeprowadzenie debaty, w wyniku której może dojść do nałożenia sankcji na reżim północnokoreański. Chiny są przeciwne takiemu rozwiązaniu i proponują piątą rundę rokowań.Phenian zaś grozi, że sankcje tylko wywołają konflikt.

    Stany Zjednoczone domagają się w czasie obecnej rundy rozmów by Phenian na piśmie  zobowiązał się do demontażu swego programu atomowego oraz przyznał, że prowadzi program wzbogacania uranu.  KRLD odrzuciła takie żądania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Korea Płn.: Na pekińskich rozmowach omawiany jest już czwarty wariant wspólnego dokumentu