Kryptowaluty w rytmie J-pop

opublikowano: 30-01-2018, 22:00

„Kasō tsūka shōjo”, czyli… „kryptowalutowe dziewczyny”, to nazwa japońskiego girls bandu, który w rytmie lokalnego J-popu chce tłumaczyć ideę cyfrowego pieniądza

„Wstrzymaj konie, Tranquilo!/ wypadki są nieuniknione/ Strzeż swojego hasła/ nie używaj znów tego samego/ nie daj się ponieść/ Idź, zrób to, ale nie kupuj zbyt wiele/ bo kurs może wkrótce runąć” — to słowa refrenu i pierwszej zwrotki hitu „Księżyc, kryptowaluta i ja”, którym 12 stycznia zadebiutował nowy japoński zespół.

Zespół wpisuje się tematyką i stylem w zainteresowania Japończyków, nakręcających światowy rynek bitcoina. „Śpiewam tę piosenkę, ucząc się podstaw kupowania i sprzedawania” — napisał jeden z nich w komentarzu do zamieszczonego na YouTubie debiutanckiego utworu „kryptowalutowych dziewczyn”.
Zobacz więcej

POTRZEBA RYNKU:

Zespół wpisuje się tematyką i stylem w zainteresowania Japończyków, nakręcających światowy rynek bitcoina. „Śpiewam tę piosenkę, ucząc się podstaw kupowania i sprzedawania” — napisał jeden z nich w komentarzu do zamieszczonego na YouTubie debiutanckiego utworu „kryptowalutowych dziewczyn”. REUTERS/KIM KYUNG-HOON

Team tworzy osiem młodziutkich dziewcząt w wieku 15-22 lata, ubranych jak francuskie pokojówki i zakrywających twarze kolorowymi maskami, ozdobionymi symbolami ośmiu najbardziej przyszłościowych — ich zdaniem — kryptowalut.

Za pomysłem i realizacją nietypowej formacji stoi japoński koncern rozrywkowy o nazwie Cindrella Academy, poza nazwiskami członkiń zespołu nieujawniający personaliów producentów.

Na pytania dziennikarzy o przyczyny powstania zespołu przedstawiciele koncernu odpowiadają krótko: „Bo wcześniej nic podobnego nie istniało na świecie” oraz „bo uznaliśmy, że będzie to zabawne”. Na oficjalnej stronie oraz kanale na YouTubie zespół wyjaśnia głębiej swoją filozofię. „Może się wydawać, że chciwość przejęła tę technologię, przez co ignorowany jest potencjał cyfrowych walut. Jeśli tego nie zmienimy, zaprzepaścimy potencjał, a technologia zostanie uśpiona. Właśnie dlatego zamierzamy przez rozrywkę promować myśl, że wirtualna waluta to nie narzędzie spekulacji, ale technologia tworząca wspaniałą przyszłość. Wiek wirtualnych walut już się rozpoczął”.

Na maskach dziewcząt śpiewających w zespole widać symbole bitcoina (BTC), ethereum (ETH), neo (NEO), ripple (XRP), Cardano (ADA), nem (XEM), monacoin (MONA) oraz bitcoin Cash (BCH). Zespół nie ukrywa, że zamierza wykorzystać promowane kryptowaluty do zarabiania: za ich piosenki, płyty i bilety na koncerty fani zapłacą wyłącznie cyfrowym pieniądzem. Na razie pierwszym źródłem zarobku była sprzedaż możliwości zrobienia sobie selfie z którąś z dziewcząt w masce w cenie 0,001 BTC (około 37,5 zł) za fotkę. Kolejne przyjdą w połowie lutego, gdy promowany będzie kolejny kryptowalutowy przebój grupy.

Choć połączenie masek, młodych dziewcząt, popu i kryptowalut brzmi dla Europejczyka bardzo egzotycznie, w kontekście Japonii wydaje się całkowicie zrozumiałe. Wszystkie elementy, łączone w Kasō tsūka shōjo, są tam niezwykle popularne: muzyka J-pop brzmi niemal wszędzie, najczęściej tworzą ją właśnie młodziutkie dziewczęta w stylistyce seksownych pokojówek lub uczennic, zaś kryptowaluty to temat nośny wśród Japończyków w wieku 30-40 lat.

Według grudniowego raportu Deutsche Banku, aż 40 proc. globalnych operacji na bitcoinie w okresie październik-listopad zostało przeprowadzonych właśnie w jenach. W kraju działa już 16 giełd kryptowalutowych, a 16 kolejnych czeka na zatwierdzenie przez nadzór finansowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Kryptowaluty w rytmie J-pop