Kultura na serwery

DI
opublikowano: 15-04-2015, 00:00

Dofinansowanie europejskie dało szansę, by biblioteki, galerie i muzea mógł odwiedzać każdy.

Jest to możliwe dzięki digitalizacji zasobów i ułatwieniu dostępu do nich przez internet

Dostęp do multimediów przez internet jest dziś oczywistością. Właściwie w każdym momencie możemy sięgnąć do bogatych bibliotek książkowych, prasowych, muzycznych czy filmowych. W sieci są pełne zapisy festiwali, koncertów i wystaw. Przez wirtualne galerie możemy zwiedzać zabytki i muzea. Jest to możliwe dzięki digitalizacji, która wydaje się być procesem długoterminowym i trudnym, ale także kosztownym. Unia Europejska przeznaczy na ten cel pieniądze w nowej perspektywie finansowej na lata 2014-20.

Dostęp bez barier

Digitalizacja służy wygodnemu i bezpłatnemu udostępnieniu dzieł za pomocą internetu. Ale nie tylko. Jest ona szczególnie istotna w przypadku obiektów zagrożonych zniszczeniem. Gdyby nie utrwalone w formacie cyfrowym książki, obrazy, filmy, zdjęcia i mapy, wiele osób miałoby utrudniony kontakt z kulturą. Nie dość tego: część naszego narodowego dziedzictwa zostałaby zapomniana lub zaginęłaby bezpowrotnie. Bruksela wspiera takie działania. Dowodem są słowa Neelie Kroes, wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej i komisarz europejskiej ds. agendy cyfrowej. Jej zdaniem, jeśli zaprzepaścimy możliwości, jakie oferuje digitalizacja, staniemy przed groźbą upadku kultury. Deklaracjom towarzyszy finansowe wsparcie. Choćby w ramach Programu Polska Cyfrowa (PO PC). Na drugi lub trzeci kwartał 2015 r. został zaplanowany konkurs, który ogłosi Centrum Projektów Polska Cyfrowa. Do rozdysponowania pomiędzy wyłonionymi w konkursie beneficjentami jest 400 mln zł. Wspierane będą: digitalizacja zasobów kultury, w tym materiałów archiwalnych, zwiększenie dostępności tych obiektów, polepszenie ich jakości, a także zwiększanie możliwości ich ponownego wykorzystania. O dofinansowanie będą mogły się starać instytucje kultury — państwowe i współprowadzone z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN), a także Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych i archiwa państwowe oraz ogólnokrajowi nadawcy radiowi i telewizyjni. Na liście znalazły się również jednostki administracji rządowej i urzędy im podległe lub przez nie nadzorowane oraz biblioteki. Do grona potencjalnych beneficjentów należą też partnerstwa zawiązane w ramach i pomiędzy wyżej wymienionymi podmiotami oraz partnerstwa wyżej wymienionych podmiotów z przedsiębiorcami lub organizacjami pozarządowymi.

Unijny priorytet

Komunikat KE z 2005 r. podkreśla znaczenie bibliotek i archiwów jako wspólnego europejskiego dziedzictwa. W technologiach informatycznych komisja widzi też szansę na ponowne „odkrycie” kulturowej i naukowej spuścizny minionych pokoleń, która może być udostępnienia dla różnorodnych obecnych i przyszłych zastosowań. Zdaniem unijnych urzędników, skarbiec digitalizowanych materiałów — książek, prasy, filmów, fotografii i map — odzwierciedla bogatą historię Starego Kontynentu oraz jego kulturowe i językowe zróżnicowanie. Udostępnienie w internecie zasobów pochodzących z różnych kultur i obszarów językowych ułatwi również obywatelom docenienie dorobku, zarówno własnego, jak i innych krajów UE. Cyfrowe zapisy można też wykorzystać w celach edukacyjnych, zawodowych lub rekreacyjnych. To kolejny powód, dla którego KE apeluje do państw członkowskich o tworzenie w Europie bibliotek cyfrowych.

Beneficjenci muszą wnieść minimalny wkład własny, który dla instytucji mazowieckich wynosi 20 proc., a dla podmiotów z innych województw — 15 proc. Minimalna wartość kosztów kwalifikowalnych wynosi 4 mln zł, a maksymalna — 50 mln EUR. Jakie przedsięwzięcia mają największe szanse na dofinansowanie? Przede wszystkim te, które pozwolą na udostępnianie zasobów kultury w sposób otwarty, co oznacza m.in. wymóg uregulowania zagadnień związanych z prawami autorskimi i patentowymi. Premiowane będzie wykorzystanie do cyfrowego udostępniania zasobów kultury platform lub repozytoriów zewnętrznych. Mile widziane są też wszelkie działania mające obywatelski wymiar, a ściślej: demokratyzujące społeczeństwo poprzez nieograniczone uczestnictwo w kulturze. Przedsięwzięcia będą oceniane pod kątem znaczenia cyfrowo udostępnianych zasobów. Jednym z najważniejszych kryteriów będzie możliwość ponownego wykorzystania naukowego, artystycznego, historycznego lub edukacyjnego dzieł. Innym wskaźnikiem będzie istotność zasobów z punktu widzenia polskiej i światowej kultury. Jeszcze innym — znaczenie rezultatów projektu dla rozwoju gospodarki. Oceniający wezmą też pod uwagę wielkość potencjalnej grupy docelowej zainteresowanej danym zasobem, w tym wzrost popytu na zasób objęty projektem.

Nauka pod strzechy

W drugim lub trzecim kwartale 2015 r. ma zostać ogłoszony jeszcze jeden konkurs, tym razem skierowany do środowiska naukowego. Jego cel to digitalizacja i przeniesienie na strony WWW owoców pracy uczonych i badaczy. Do rozdysponowania między beneficjentów jest 118 mln zł. Za te pieniądze uda się zrealizować cyfrowe projekty, które będą służyły różnym grupom społecznym. Przede wszystkim ułatwią one pracę wielu studentom i pracownikom uczelni czy instytucji badawczych.Pozwolą uporządkować wiedzę z rozmaitych dziedzin i ograniczyć zjawisko plagiatów. Pomogą też przekazywać dotychczasowe dokonania nauki przyszłym pokoleniom, co przyspieszy cywilizacyjny postęp. Powstałe dzięki funduszom z UE cyfrowe bazy będą miały też znaczenie dla historyków chcących badać rozwój nauki i badań. Największą korzyść odniesie chyba statystyczny Kowalski — gdy wiele materiałów naukowych i edukacyjnych, zamkniętych do tej pory w akademickich bibliotekach i archiwach, trafi do internetu, będzie mu łatwiej podnosić swoje wykształcenie i kwalifikacje zawodowe oraz rozwijać intelektualne pasje.

WSPARCIE: Dzięki pieniądzom z UE zasoby bibliotek, galerii, muzeów czy akademickich archiwów są sukcesywnie zastępowane przez repozytoria cyfrowe. Z unijnych funduszy na digitalizację skorzytał m.in. Pałac w Wilanowie. [FOT. BS]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu