Cena gumy na giełdzie w Tokio wzrosła we wtorek o 7 proc., najmocniej od sześciu miesięcy, do równowartości 4,24 USD za kilogram. Surowcowi tym razem pomogła poprawa nastrojów Europie, choć dużo ważniejszy dla cen w długim terminie jest popyt ze strony chińskiej i japońskiej motoryzacji. Ten rok na rynku gumy jest niezwykle zmienny. Ceny w Singapurze jeszcze w lutym osiągnęły rekord (6,5 USD), po czym spadły o jedną trzecią po japońskim tsunami. Kraj Kwitnącej Wiśni szybko odbudowuje jednak produkcję aut, a popyt z tej branży odpowiada za 60 proc. światowego zapotrzebowania na surowiec. To motoryzacja, głównie chińska, wyznaczy dalsze losy ceny gumy. Analitycy oczekują, że na koniec roku za jej kilogram zapłacimy 5 USD (podaje Bloomberg).
Kurs gumy jak guma
TOWAR DNIA