Kurs Petrolinvestu wystrzelił

Paweł Janas
opublikowano: 12-03-2008, 00:00

Notowania spółki wydobywczej Ryszarda Krauzego wzrosły ponad 10 proc. To m.in. reakcja na publikację „PB” — przyznają analitycy.

Zdobyliśmy pierwszoligowych inwestorów — przyznaje prezes Gricuk

Notowania spółki wydobywczej Ryszarda Krauzego wzrosły ponad 10 proc. To m.in. reakcja na publikację „PB” — przyznają analitycy.

Wczorajszy „Puls Biznesu” ujawnił, kto objął akcje nowej emisji spółki wydobywczej Petrolinvest z grupy Ryszarda Krauzego. Wśród inwestorów znalazły się — oprócz Prokom Investments, czyli firmy pomorskiego biznesmena — tak znani gracze jak Franklin Templeton, Grupa PZU i Allianz. Wiadomość podziałała elektryzująco na rynek. Od rana notowania spółki, od dawna pozostające w marazmie, wystrzeliły w górę. W najlepszym momencie osiągnęły poziom 319,8 zł (przy kursie otwarcia 283,1 zł). Ostatecznie na zamknięciu kurs notował wzrost o 9,89 proc. Jak to tłumaczy zarząd spółki?

— Rynek bardzo pozytywnie ocenił naszą strategię na 2008 r. opartą o stabilne przychody ze spółek serwisowych i wydobywczych. Potwierdzeniem tej akceptacji jest zakończona sukcesem emisja akcji skierowana do inwestorów kwalifikowanych —twierdzi Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu.

Pierwsza liga

Nie chce natomiast ustosunkować się do informacji o ujawnionych przez nas inwestorach.

— Nie mogę tego komentować, ale jesteśmy zadowoleni, bo to grupa pierwszoligowych firm — dodaje szef Petrolinvestu.

Jak postrzegają wzrost notowań spółki analitycy?

— Na pewno wiąże się to z zaangażowaniem Ryszarda Krauzego oraz grupy inwestorów finansowych w zakup akcji z nowej emisji. Ich zakup świadczy o tym, że inwestorzy uwierzyli w powodzenie planów wydobywczych spółki. Obecność tych firm w Petrolinveście bardzo ustabilizowała akcjonariat spółki —twierdzi Rafał Salwa, niezależny analityk.

Pomógł też klimat

Jego zdaniem, na wzrost notowań Petrolinvestu wpływ miały jednak też obserwowane ostatnio rekordowe ceny ropy naftowej na światowych giełdach. To jednak nie wszystko.

— Informacje o szybkim uplasowaniu oferty i pojawieniu się inwestorów finansowych nie wystarczyłyby do utrzymania wysokiego wzrostu do końca sesji. Bardzo pomógł wczoraj dobry klimat na parkiecie — zaznacza Kamil Kliszcz, analityk DI BRE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu