Kurs ropy dąży ku rekordom

Tomasz Porada X-Trade Brokers Dom Maklerski
opublikowano: 2007-09-06 00:00

Rafineriom zlokalizowanym w Zatoce Meksykańskiej zagraża kolejny huragan — po Deanie przyszedł czas na Feliksa. Cena baryłki ropy Brent na londyńskiej giełdzie wzrosła na początku tygodnia powyżej 74 USD i powoli zmierza w kierunku historycznych szczytów, jakie notowano w lipcu 2006 r. Według meteorologów huragan co prawda powinien minąć główne platformy wiertnicze, jednak dla wielu inwestorów samo zagrożenie jest wystarczającym pretekstem do windowania cen ropy.

Dla inwestorów nie bez znaczenia jest także poprawa nastrojów wśród inwestorów w związku z lepszymi perspektywami amerykańskiej gospodarki. Wpłynęły na to między innymi zapowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych George’a Busha oraz szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke, którzy w ubiegłym tygodniu solidarnie zakomunikowali, że zrobią wszystko, by zapobiec ewentualnemu kryzysowi na rynku kredytów hipotecznych w Stanach Zjedoczonych. Wygląda więc na to, że wbrew historycznym uwarunkowaniom również wrzesień może przynieść nam wysokie ceny ropy, a nawet ataki na szczyt 78 USD za baryłkę.

Wiele zależy od danych o zapasach w Stanach, które poznamy w czwartek o 16.30. Obecnie ich wartość znajduje się na najniższym poziomie od ponad dwóch lat. Dalszy spadek mógłby przyśpieszyć wzrosty cen baryłki ropy.

Mimo wysokich cen kraje zrzeszone w OPEC nie widzą zagrożenia i nie zamierzają zwiększać wydobycia. Wśród inwestorów są jednak i tacy, którzy obstawiają, że podczas najbliższego posiedzenia zaplanowanego na 11 września mogą paść sygnały zwiększenia wydobycia. Mogłoby to przynieść odreagowanie na rynku.

Tomasz Porada

X-Trade Brokers Dom Maklerski