Kurs ZNTK Łapy rośnie do nieba

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 2007-12-19 00:00

Od listopada kurs spółki wzrósł o 350

proc. To największy wzrost na warszawskiej giełdzie.

Właśnie minęło półtora miesiąca, odkąd akcje Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach notowane są na GPW. Spółka po 10 latach przeniosła się na główny parkiet z CeTO. Z punktu widzenia akcjonariuszy była to rewelacyjna decyzja. Od przeprowadzki kurs Łap nieprzerwanie rośnie.

Wydawać się mogło, że zmiana rynku notowań będzie zimnym prysznicem. Na otwarciu w dniu debiutu kurs Łap był taki sam i wyniósł 33 zł. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Już po chwili akcje zaczęły tanieć, by ostatecznie zakończyć pierwszą, giełdową sesję ponad 11-procentowym spadkiem — do 29,3 zł. Wystarczyło zaledwie kilka dni, by notowania spółki wspięły się na poziom 56 zł. Wkrótce fala giełdowej korekty zniwelowała je do poziomu 33,1 zł, ale na krótko. Potem było już tylko lepiej. Trzeba zauważyć, że wzrostom towarzyszą wysokie jak na tą spółkę obroty.

W ciągu ostatnich 18 sesji na warszawskiej giełdzie akcje Łap podrożały do 132,9 zł, czyli ponadczterokrotnie. Ten tydzień kurs również rozpoczął od znaczących wzrostów — w poniedziałek poszybował o 7,2 proc. Obrót przekroczył 11 mln zł, a właściciela zmieniło 3,3 proc. kapitału. We wtorek inwestorzy łapali oddech.

Mimo że wskaźnik cena/zysk Łap przekracza już 70, chętnych do zakupów nie brakuje. Spółka jest lubiana przez giełdowych graczy tym bardziej że jej kapitał zakładowy dzieli się na zaledwie 1,23 mln akcji, a free-float nieznacznie przekracza 26 proc. Stosunkowo łatwo więc o znaczące wahania kursu.

Biznes Łap to budowa i modernizacja wagonów kolejowych. Po dwóch chudych latach w branży, gdy notowała straty, w tym roku koniunktura zaczęła się wyraźnie poprawiać. Bieżący rok spółka ma zakończyć na plusie (po trzech kwartałach ma 3,46 mln zł czystego

zarobku). Prezes i akcjonariusz Łap Ryszard Ekiert podkreślał na łamach „PB”, że w związku z kolejową hossą spółka ma już pełen portfel zamówień na pierwszy kwartał przyszłego roku.

Teraz akcjonariusze Łap z niecierpliwością czekają na rozstrzygnięcie mega-przetargu, jaki ogłosiła spółka PKP Cargo. Chodzi o modernizację 26 tys. wagonów. Wpływy z tego kontraktu mogą w ciągu trzech lat znacząco przekroczyć 0,5 mld zł. Giełdowa spółka nie byłaby w stanie jednak wykonać tego zlecenia samodzielnie. Jeśli wygra przetarg, choć w części

— pomyśli o nowej emisji akcji i przejęciach. Inwestorzy z pewnością doceniliby ten sukces.

Katarzyna

Sadowska