Czytasz dzięki

Kurtyka: chcemy, by w 2030 roku w Polsce było 1 mln prosumentów

  • PAP
opublikowano: 11-09-2020, 10:40
aktualizacja: 11-09-2020, 13:02

W Polsce mamy obecnie 260 tysięcy prosumentów, czyli jednocześnie i konsumentów, i producentów energii; liczymy, że w 2030 r. będzie ich milion - poinformował w piątek minister klimatu Michał Kurtyka. Dodał, że za 10 lat jedna na trzy MWh będzie pochodzić z zielonych źródeł.

Kurtyka w piątek brał udział w podpisaniu listu intencyjnego o ustanowieniu partnerstwa na rzecz rozwoju przemysłu fotowoltaicznego (PV) i zawarcia porozumienia sektorowego.

Michał Kurtyka
Zobacz więcej

Michał Kurtyka fot. Marek Wiśniewski

Szef resortu klimatu podkreślił, że technologia PV jest obecnie "wschodzącą gwiazdą", a w 2040 roku będzie dominowała w produkcji energii.

Kurtyka wskazał, że dzięki programowi promocji PV "Mój Prąd" w ciągu ostatniego kwartału doszło 530 MW nowych mocy zainstalowanych w tej technologii. Przypomniał, że w grudniu 2018 r. w polskim systemie było poniżej 500 MW w PV.

W piątek operator systemu przesyłowego PSE poinformował, że moc instalacji fotowoltaicznych w polskim systemie elektroenergetycznym przekroczyła 2,5 GW. Moc zainstalowana PV na dzień 1 września 2020 r. wynosiła 2528,371 MW. W stosunku rocznym wzrost mocy na 1 września br. wyniósł prawie 170 proc.

Kurtyka wskazał, że rosnąca popularność PV wiąże się z coraz większą liczbą prosumentów, czyli jednoczesnych producentów i konsumentów energii. Obecnie jest ich 260 tys. Minister liczy na to, iż za 10 lat będzie ich już jeden milion.

Minister przypomniał, że niedawno resort klimatu skierował do konsultacji projekt Polityki Energetycznej Państwa (PEP) - dokument określający, jak będzie wyglądała polska energetyka w nadchodzących dekadach.

Zwrócił uwagę, że PEP zakłada sprawiedliwą transformację konwencjonalnego sytemu energetycznego w Polsce. Na ten cel przeznaczonych zostanie 60 mld zł w ciągu 10 lat. Nowe inwestycje mają pozwolić stworzyć ponad 300 tys. nowych miejsc pracy.

Strategia zakłada ponadto, że w ciągu 20 lat polski system elektroenergetyczny będzie zeroemisyjny - dodał minister. Opierać się on będzie m.in. o energetykę wiatrową na morzu, bloki jądrowe, a także prosumentów. Kurtyka dodał, że za 10 lat jedna na trzy MWh prądu, który docierać będzie do gniazdek w polskich domach, będzie pochodzić z zielonych źródeł.

Wiceminister klimatu i pełnomocnik rządu ds. odnawialnych źródeł energii Ireneusz Zyska zwrócił uwagę, że strategia zakłada również powstanie 300 autonomicznych rejonów energetycznych - samowystarczalnych klastrów energii, które mają bilansować krajowy system.

Poinformował, że w ministerstwie powstaje nowelizacja odpowiednich przepisów, która ma dać bodziec ekonomiczny do tworzenia takich klastrów energii.

Według prezesa Instytutu Energetyki Odnawialnej Grzegorza Wiśniewskiego, podpisany w piątek dokument jest pierwszym takim porozumieniem między rządem a branżą w UE. "Według mojej wiedzy KE rozważa dopiero podpisanie sektorowego porozumienia z branżą PV" - mówił. Dodał też, że program "Mój Prąd" był swoistą tarczą antykryzysową dla sektora PV, która pozwoliła jej przetrwać i rozwijać się w dobie koronawirusa.

Piątkowy list intencyjny o ustanowieniu partnerstwa na rzecz rozwoju przemysłu PV i zawarcia porozumienia sektorowego podpisało ponad dziesięć instytucji m.in.: Ministerstwo Klimatu, Konfederacja Lewiatan, Instytut Energetyki Odnawialnej, Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki, Instytut Jagielloński, Polska Izba Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej, Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej – Polska PV. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane