Czytasz dzięki

Kwarantanna służy branży gier

opublikowano: 16-03-2020, 22:00

Rekordowa aktywność graczy na platformie Steam oraz duży wzrost pobrań mobilnych wskazują, że producenci gier mogą być beneficjentami kryzysu związanego z koronawirusem

Konieczność kwarantanny spowodowana koronawirusem powoduje, że osoby, które muszą spędzać czas w domu, coraz częściej sięgają po gry wideo. Zjawisko to znajduje potwierdzenie w liczbach. Sklep specjalizujący się cyfrowej dystrybucji gier — Steam — w niedzielę 15 marca zanotował rekordową liczbę graczy w historii. Równolegle było w nim zalogowanych ponad 20,3 mln osób. Tym samym liczba użytkowników przekroczyła tę z soboty, kiedy równolegle z platformy korzystało 19,73 mln użytkowników.

Krzysztof Kwiatek, prezes Creepy Jar
Zobacz więcej

Krzysztof Kwiatek, prezes Creepy Jar Fot. ARC

Poprzedni rekord padł miesiąc wcześniej (19,1 mln osób). Najpopularniejszą grą w serwisie w szczycie zainteresowania był gra „Counter Stike: Global Offensive” z ponad 1,2 mln użytkowników jednocześnie. W ubiegłym tygodniu liczba osób grających jednocześnie w popularną strzelankę przekroczyła po raz pierwszy 1 mln. Wśród 100 najpopularniejszych gier znalazły się polskie produkcje: „Wiedźmin 3” z blisko 40 tys. użytkowników jednocześnie w szczycie czy „Dying Light” z 11,4 tys.

Chińska lekcja

Czas, kiedy Chiny najbardziej intensywnie walczyły z epidemią, sprzyjał grom moblinym. Według SensorTower liczba pobrań gier na platformy mobilne wzrosła w lutym na świecie o 39 proc. Duża część wzrostu pochodziła właśnie z Chin. Według serwisu App Annie w pierwszych trzech tygodniach lutego liczba pobranych gier wzrosła tam o ok. 80 proc. w porównaniu do średniej miesięcznej za 2019 r.

To nie koniec dobrych informacji dla branży gamingowej. W ubiegłym tygodniu chiński regulator po raz pierwszy w tym roku dokonał certyfikacji dopuszczającej gry na lokalny rynek. W pierwszej grupie znalazło się 27 gier, w tym 16 gier mobilnych, 6 gier na PC i 5 na konsole. Certyfikację uzyskała m.in. „Tower 57” — to najmniejsza gra z portfolio wydawniczego 11 bit studios. Może nie mieć istotnego wpływu na sprzedaż, ale ważniejsze jest to, że spółka przetarła szlak certyfikacji dla kolejnych produkcji.

Na liście znalazła się także gra „Dancing Ball” z adnotacją o partnerze w postaci BoomBit Games. Giełdowa spółka sprzedała jednak prawa do tej gry w 2018 r. Mimo tego kurs producenta gier mocno zyskiwał w trakcie poniedziałkowej sesji. Odblokowanie certyfikacji to potencjalnie pozytywna informacja dla Ten Square Games, który czeka na zielone światło dla swojej najważniejszej gry czyli „Fishing clash”.

— Nadal nie ma nas w Chinach i nie wiemy, kiedy otrzymamy certyfikację od tamtejszego regulatora. Razem z partnerem — Netease nadal czekamy — mówi Arkadiusz Pernal, wiceprezes spółki.

Cień wirusa

Europa dopiero niedawno zdecydowała się na bardziej restrykcyjną walkę z wirusem i m.in. kwarantanny. Antykryzysowe działania zaczynają wdrażać USA. Krajowi producenci gier nie odczuwają żadnych negatywnych skutków koronawirusa.

— Nie widzimy żadnych negatywnych skutków obecnej sytuacji dla naszej działalności. Sprzedaż wprawdzie delikatnie wzrosła, ale nie przesądzałbym, że to wynika akurat z epidemii. Tak się od czasu do czasu dzieje bez wyraźnego powodu — mówi Krzysztof Kwiatek, prezes Creepy Jar, który jednoczenie sygnalizuje, że ograniczenia nie wpływają na organizację pracy.

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Nasi ludzie pracują z domu. Nie przeszkadza to w pracach nad trybem co-op „Green Hell”. Nawet jest to trochę korzystniejsze, gdyż sprawdzamy, jak to działa z różnych miejsc — dodaje Krzysztof Kwiatek.

Niektórzy przedstawiciele branży sygnalizują, że już widzą pozytywny wpływ obecnej sytuacji na biznes.

„Sytuacja związana z utrzymującymi się skutkami rozprzestrzeniania się koronawirusa COVID-19 nie ma negatywnego wpływu sytuację finansową oraz prognoz. W ostatnim czasie spółka w przeciwieństwie do sytuacji na rynkach krajowych oraz międzynarodowych zanotowała wręcz wyraźny wzrost sprzedaży gier” — podał Movie Games.

Business as usual

Sytuacja związana z koronawirusem nie martwi 11 bit studios.

— Nie widzimy żadnego negatywnego wpływu epidemii na naszą bieżącą sprzedaż w ostatnich dniach — mów Daiusz Wolak, szef relacji inwestorskich spółki.

Warto przypomnieć, że spółka jest kilka tygodni po udanej premierze dodatku do „Frostpunka”, czyli cały czas w okresie okołopremierowym. Żadnego skutków wirusa na swój biznes nie dostrzega Ten Square Games.

— Na dziś nie odczuwamy negatywnych aspektów obecnej sytuacji dla spółki i biznesu. Nasi pracownicy pracują zdalnie, życie firmy toczy się normalnie — mówi Arkadiusz Pernal z TSG.

Wiceprezes spółki zwraca uwagę, że kwarantanny w Europie zaczęły się dopiero niedawno, więc jest to za krótka próba, aby wyciągać wnioski.

— Trend organicznego wzrostu, jaki widzieliśmy do tej pory na naszych grach, jest po prostu utrzymany. Naszym największym rynkiem są USA, a tam ograniczenia związane z wirusem dopiero się zaczynają — powiedział.

Nieracjonalne spadki

Przez ostatni miesiąc indeks WIG.Games spadł o blisko 40 proc. Przecena dotknęła wszystkie spółki z indeksu. O 34 proc. zostały przecenione akcje CD Projektu. Kacper Koproń, analityk Trigon DM uważa, że korekta kursów spółek gamingowych była nieracjonalnie duża w stosunku do ekspozycji branży na koronawirusa.

— Postrzegamy to jako szansę na zakupy po dobrych cenach, która może się długo nie zdarzyć. Wyceny odchyliły się bardzo mocno, biorąc pod uwagę oczekiwane wyniki. Przecena wynika również z przyczyn płynnościowych — fundusze szukają płynności w sytuacji, kiedy ich klienci umarzają certyfikaty — uważa analityk.

W krótkim terminie obecna sytuacja może być lekko pozytywna dla producentów gier, a w długim raczej neutralna.

— W związku z koniecznością kwarantanny większa jest podaż czasu, ludzie siedzą w domach, co sprawia, że jest więcej graczy i są bardziej aktywni. Na przykład średnia dzienna liczba użytkowników flagowej gry Tencent „Honor of Kings” wzrosła w ostatnim czasie z 60 mln do koło 100 mln, a Steam notuje rekordową ilość aktywnych graczy PC — mówi Kacper Koproń.

Mogą wystąpić jednak pewne zaburzenia w cyklu produkcji.

— Platformę Switch dotknęły problemy z produkcją w fabrykach w Chinach i na Tajwanie. Istnieje także ryzyko przesunięcia nowej generacji konsol, która planowo miała wchodzić pod koniec 2020 r. Podobnie mogą się przesunąć daty premier dużych tytułów AAA — w związku z faktem, że praca zespołów deweloperskich może być miej wydajna z domu. Dla niektórych problemem może być odwoływanie targów branżowych — one zwykle bardziej wspierają sentyment inwestorów do producentów gier— uważa analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane