Lektury

Marek Matusiak
opublikowano: 05-07-1999, 00:00

LEKTURY

Globalizacja to nic nowego

Globalizacja nie jest pomysłem ostatnich lat. Zjawiska i tendencje oceniane przez jednych pozytywnie, przez innych negatywnie (czasem wręcz katastroficznie) towarzyszą nam od stuleci. Gospodarka światowa sto lat temu była bowiem pod wieloma względami nie mniej „zglobalizowana” niż w końcu XX wieku. Podejście historyczne pozwala uniknąć nadmiernej fascynacji nowością procesu globalizacji i zwrócić uwagę na jego odwracalność. Internacjonalizacja w 1987 r. (mierzona relacją eksportu do PKB) była taka sama jak w roku 1913. Obserwowana zaś dziś „globalna hossa” jest następstwem prawie półwiecznego regresu — od wybuchu I wojny światowej do końca lat pięćdziesiątych. W światowej gospodarce zawsze (przynajmniej od początku istnienia nowoczesnej statystyki, czyli od XVIII w.) istniała tendencja do szybszego tempa wzrostu handlu międzynarodowego niż wzrostu produktu światowego. Znamienne jest, że okres regresu procesów globalizacyjnych był także okresem najwolniejszego — od 1820 roku — wzrostu gospodarczego.

Analiza ilościowych mierników postępu procesów globalizacyjnych nie pozwala obronić tezy o wyjątkowości naszych czasów jako „eksplozji” globalizacji — uwzględniając je nie jesteśmy dziś bardziej zglobalizowani niż przed stu laty.

„Wprost“

Okiem klienta

Klienci deklarują, że przy ocenie usług public relations (PR) ważny jest dla nich profesjonalizm, kreatywność i rzetelność. Boli ich jednak to, że agencje w małym stopniu spełniają ich podstawowe oczekiwania dotyczące jakości obsługi. Takie wnioski nasuwają się z badania przeprowadzonego na zlecenie „Marketing Serwis”.

Większość badanych firm współpracuje obecnie z jedną agencją PR (68 proc.), ale niemal co trzecia z kilkoma. Połowa w ciągu ostatnich dwóch lat zmieniła agencję. Wśród najczęstszych przyczyn tej zmiany wymieniane były: niewystarczający poziom usług, brak profesjonalizmu, źle układająca się współpraca. Inne powody, nie dotyczące satysfakcji z dotychczasowej współpracy, związane były z pojawieniem się nowych zadań, które w opinii klientów lepiej mogła spełnić nowa agencja. Dotyczy to przede wszystkim klientów, którzy korzystają z agencji PR w zależności od bieżących potrzeb.

Duże oczekiwania klientów co do jakości obsługi w jeszcze większym stopniu ujawnia pytanie o trudności we współpracy z agencjami PR. Dominują tu problemy dotyczące wręcz aspektów międzyludzkich, np. zbyt mała koncentracja na kliencie, brak indywidualnego podejścia, składanie obietnic bez pokrycia, niespełnione oczekiwania, brak dyskrecji, słaba efektywność w krytycznych sytuacjach i brak bezpośredniego kontaktu.

„Marketing Serwis“

VI/1999

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu