Resort skarbu po raz kolejny wysłał do Eureko pismo w sprawie PZU. I znów nic nie dotarło do Holendrów.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) ma pomysł na polubowne rozwiązanie konfliktu z holenderskim Eureko, które domaga się oddania mu kontroli nad PZU. Co więcej, Zbigniew Kaniewski, minister skarbu, twierdzi, że resort wysłał już w tej sprawie pismo do Eureko. Innego zdania jednak — po raz kolejny — jest holenderska spółka.
— Nadal nie otrzymaliśmy żadnego pisma na temat polubownego rozwiązania konfliktu. Pierwsze minister skarbu obiecał nam jeszcze przed święta- mi Bożego Narodzenia — mówi Lorrie Morgan, rzecznik holdingu finansowego Eureko.
Mimo to spółka podtrzymuje chęć rozmów z resortem skarbu. Spotkanie odbędzie się 29 marca. I na pewno nie będzie łatwe. Przypomnijmy, że Eureko, które obecnie ma 20 proc. akcji największego polskiego ubezpieczyciela, domaga się dochowania umów prywatyzacyjnych. Zgodnie z nimi, akcje PZU mają być sprzedane w ofercie publicznej, w trakcie której holenderski holding będzie miał prawo nabycia dodatkowych 21 proc. towarzystwa. To rozwiązanie resort jednak odrzuca.
— Nie po to sprawa jest w arbitrażu — mówi Przemysław Morysiak, wiceminister skarbu.
Zbigniew Kaniewski zapewnia jednocześnie, że trwają prace analityczne nad alternatywnymi wariantami prywatyzacji PZU. Ostatnio najbardziej popularnym pomysłem było przejęcie akcji PZU od Eureko przez PKO BP, a następnie stworzenie z PZU i PKO BP finansowego giganta.
— Taki proces byłby czasochłonny, nie widać też ekonomicznych korzyści, jakie miałby przynieść. Prywatyzacja każdej firmy z osobna przyniosłaby dużo większe wpływy budżetowi. Na razie jednak ekonomia znajduje się w cieniu decyzji politycznych — mówi Andrzej Powierża, analityk BRE Banku.




