Listy do redakcji

Wojciech Surmacz
opublikowano: 2003-03-14 00:00

Po lekturze artykułu pt. „Wewnętrzne sprawy banku” („Puls Biznesu”, 21 lutego 2003) chciałbym wyrazić moje zdziwienie, wynikające z nadinterpretacji faktów opisanych w ww. artykule, a dotyczących transakcji, którą kierowane przez mnie wydawnictwo zawarło z Polską Grupą Interim.

Jako prezes Wydawnictwa Bauer cały czas uczestniczyłem w negocjacjach, które zakończyły się kupieniem przez nas praw do wydawania m.in. magazynu „Twój STYL”. Nie przypominam sobie jednak „dramatycznych” i pełnych napięć zdarzeń w siedzibie BRE, które opisuje autor artykułu, powołując się na anonimowych świadków. Cała transakcja zawarta została w pełnym poszanowaniu prawa, a ekspresowe tempo negocjacji wynikało jedynie z terminu spłaty kredytu udzielonego PGI przez BRE. Jej realizacja była możliwa wyłącznie dzięki dobrej wpółpracy wszystkich zainteresowanych stron, wliczając w to BRE Bank. Pomimo pewnych urzędniczych niedociągnięć, formalna strona transakcji przebiegła bez zakłóceń. Uczestniczyłem również w rozmowie z prezesem Kostrzewą i zapewniam, że miała ona wyważony, rzeczowy i przyjazny charakter. Trudno mi zrozumieć, czemu ma służyć budowanie teatralnego napięcia wokół całej sprawy. Niniejszy list ma na celu zakończenie procesu obrastania transakcji zakupu tytułów „TS” i „Filipinka” w mity i anegdoty nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.

Z drugiej strony dziwi mnie także nazywanie przez Państwa informatora Wydawnictwa Bauer „nieco mniejszym, ale z równie zasobnym portfelem”. Przypominam, że jesteśmy jednym z największych wydawnictw na rynku niemieckim (obecnie negocjującym zakup udziałów w Kirch Media), którego przychody wyniosły w roku ubiegłym 1,7 miliarda euro. W Polsce jesteśmy największym wydawcą magazynów, notowanym w czołówkach list największych polskich przedsiębiorstw.

Z poważaniem

Witold Woźniak prezes Wydawnictwa Bauer

Od autora: Nasz bezpośredni świadek finału negocjacji nigdy nie twierdził, że wspomnianą transkację zawarto z pogwałceniem prawa. Zrelacjonował tylko „pewne urzędnicze niedociągnięcia”, o których sam Pan wspomina. Trudno też nie nazwać Wydawnictwa Bauer (jak Pan sam informuje, wasze przychody 2002 r. wyniosły 1,7 mld EUR) nieco mniejszym od takich gigantów, jak Axel Springer (przychody w 2002 r. ok. 2,8 mld EUR) czy G+J (ponad 3 mld EUR).

Sprostowanie

W redagowanym przez Pana dzienniku „Puls Biznesu” (list do redaktora naczelnego — przyp. red.), w numerze 47 (1292) z datą 7-9 marca 2003 r. ukazały się dwa artykuły poświęcone mojej osobie z tytułem na pierwszej stronie „Dziwne przypadki sędziego Czajki” i wewnątrz numeru: „Wątpliwości w upadłości”. W obydwu przypadkach zostały one opatrzone moją fotografią zamieszczoną bez mojej zgody, co w moim przypadku narusza art. 13.2 ustawy Prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 r. (DzU z dnia 7 lutego 1984 r. ze zm.). Artykuły w „Pulsie Biznesu” zawierają nieprawdziwe informacje, które prostuję:

1. Pierwsza nieprawdziwa informacja dotyczy toczącego się dyscyplinarnego postępowania wyjaśniającego, które miałem rzekomo celowo przedłużać wstrzymaniem się przed złożeniem wymaganych wyjaśnień. Prostuję: Nie jest to prawda, stawiałem się na każde wezwanie Rzecznika Dyscyplinarnego warszawskiego Sądu Okręgowego, które kwitowałem osobiście w wyznaczonym czasie i miejscu, udzielając pełnych wyjaśnień w stawianych kwestiach.

2. W artykule „Pulsu Biznesu” czytamy: „Dariusz Czajka jeździ volvo kombi (najtańsze nowe kombi tej marki kosztuje ponad 80 tys. zł) i mieszka w segmencie w podwarszawskiej miejscowości. Średnia pensja sędziego na jego stanowisku to — według Ministerstwa Sprawiedliwości — około 3 tys. zł netto”. Prostuję:

3. Volvo, którym się poruszam, nie jest nowe, eksploatowane jest już 5 lat; wymienione auto nie jest moje,

4. Segment, o którym mowa w artykule, wybudowałem kilka lat temu z funduszy uzyskanych ze sprzedaży sześćdziesięciometrowego spółdzielczego mieszkania własnościowego, przy pomocy finansowej ojca, z wieloletnich oszczędności własnych i zaciągniętych pożyczek, które już spłaciłem. Oprócz pracy sędziego wykładam na wyższej uczelni oraz na licznych kursach (od 14 lat), wydaję książki i piszę artykuły w prasie prawniczej.

5. W artykule jest zdanie informujące, że nie tak dawno zakupiłem dom u jednego z warszawskich deweloperów. Prostuję: Niedawno nie zakupiłem domu u żadnego z warszawskich deweloperów.

6. Wszystkie dywagacje w artykule dotyczące orzecznictwa w sprawach prowadzonych przez mnie i przez innych sędziów prostuje prawo upadłościowe i układowe oraz orzeczenia sądów odwoławczych. Informuję, że w szeroko opisywanej w artykule sprawie upadłości „Mysiadła” wniosek o kasację wyroku oddalił Sąd Najwyższy.

7. Dodatkowo prostuję, że prezesem Zarządu Głównego Zrzeszenia Prawników Polskich jestem od września 2002 r., a nie od września 2000 r.

Dariusz Czajka

Możesz zainteresować się również: