LOT czeka do piątku

opublikowano: 14-12-2015, 22:00

Walne przewoźnika zostało przerwane. Trzech reprezentantów załogi na razie nie weszło do rady nadzorczej.

Poniedziałkowe walne LOT-u, ledwie się rozpoczęło, od razu zostało przerwane do piątku. Być może oznacza to głębsze zmiany w radzie nadzorczej (RN). Te planowane na dziś dotyczyły włączenia do tego organu trzech przedstawicieli załogi: Andrzeja Rymuta, Wojciecha Kownasa i Ireny Sączek, którzy już kiedyś zajmowali te funkcje. Reprezentantów pracowników brakuje od początku 2014 r. W skład rady nadzorczej LOT-u wchodzą: Paweł Łatacz, były prezes PPL, Maciej Witucki, były szef TP, Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki Szkoły Głównej Turystyki i Rekreacji, Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, oraz pracownicy MSP: Andrzej Relidzyński, Małgorzata Molas i Bartosz Sosnowski. 21 grudnia planowane jest pierwsze spotkanie RN w nowym składzie, a jednym z punktów ocena zarządu LOT-u. Obowiązki prezesa spółki pełni Marcin Celejewski, członek zarządu ds. handlowych. Zastąpił Sebastiana Mikosza, który złożył rezygnację w sierpniu, gdy po zmianach w kierownictwie Ministerstwa Skarbu Państwa zaczęły przeciągać się negocjacje z Indigo Partners, amerykańskim funduszem, inwestorem m.in. Wizz Aira. W ubiegłym roku LOT po raz pierwszy od siedmiu lat zarobił na lataniu 99,4 mln zł i miał 291 mln zł EBITDA. W tym wynik powinien oscylować wokół zera. W grudniu kończą się ograniczenia związane z otrzymaniem 527 mln zł pomocy publicznej. Od 2016 r. LOT zapowiada zwiększenie oferty o 40 proc. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane