Majówkowy wysyp L-4

opublikowano: 29-04-2019, 22:00

W ubiegłym roku po kontrolach zwolnień lekarskich ZUS wstrzymał wypłatę świadczeń chorobowych na ponad 31 mln zł.

W okresie dwóch świąt państwowych, przypadających na początek maja, liczba zwolnień lekarskich rośnie o ok. 20 proc. Dzięki nim można zafundować sobie tzw. długi weekend, wystarczy wziąć tylko kilka dni urlopu. W tym roku taka majówka może potrwać nawet ponad tydzień. Wspomniany wzrost absencji chorobowej o 20 proc. w porównaniu do nieobecności w pozostałych miesiącach wiosennych postanowiła wziąć na warsztat firma konsultingowa Conperio.

Według jej danych w badanym okresie dominują krótkoterminowe zwolnienia lekarskie trwające trzy, cztery dni. Zazwyczaj na zaświadczeniach tych znajduje się wskazanie oznaczone cyfrą „2”, co oznacza: chory może chodzić. Według Conperio w firmach w okresie tzw. majówki o ok. 30 proc. osób więcej niż zwykle przebywa na zwolnieniu chorobowym. Ich kontrole przeprowadzane w tym czasie w ostatnich latach wykazywały wiele naruszeń. Mikołaj Zając, prezes Conperio podkreśla, że wiele firm nie przewiduje przerwy w pracy podczas majówki i pracodawcy nie mogą wtedy zapewnić pracownikom wolnego.

— Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że są przedsiębiorstwa, w których pracuje się 365 dni w roku. Zarządzający tego typu firmami powinni zapewnić możliwie elastyczny grafik w czasie świątecznym, inaczej oszustwa chorobowe, a przynajmniej ich próby, się nie skończą — mówi Mikołaj Zając.

Prezes Conperio przekonuje, że stworzenie systemu pracy uwzględniającego potrzeby pracowników leży w interesie i pracodawców, i zatrudnionych.

— Bezpodstawne zwolnienie lekarskie dla wydłużenia czasu wolnego od pracy jest niezgodne z prawem i wiąże się z konkretnymi konsekwencjami — wyjaśnia.

W ubiegłym roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przeprowadził prawie pół miliona kontroli prawidłowości zwolnień lekarskich. W ich wyniku wstrzymał świadczenia chorobowe przekraczające łącznie kwotę 31 mln zł. ZUS przypomina, że możliwość weryfikowania tzw. L-4 mają także pracodawcy, którzy zatrudniają ponad 20 osób. Powinno to polegać na ustaleniu, czy w okresie absencji pracownik nie wykonuje pracy zarobkowej lub nie wykorzystuje tego czasu w sposób niezgodny ze zwolnieniem. Jednocześnie ubezpieczyciel zwraca uwagę, że osoba kontrolująca nie może wymagać od kontrolowanego podania informacji o stanie zdrowia lub przyczynie, która spowodowała niezdolność do pracy. Ponadto nieobecność pracownika w miejscu zamieszkania lub pobytu w trakcie kontroli nie musi być powodem odmowy prawa do zasiłku, jeśli była uzasadniona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu