Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o uczciwość integratorów
Dla małych firm zakup serwera to duży problem. Decyzję o wyborze urządzenia często podejmuje ich dostawca IT. Czy słusznie?
Fima GoDan z Ożarowa Mazowieckiego od 1991 r. handluje balonami, serpentynami, rozwijanymi gwizdkami, girlandami, mieszadełkami koktajlowymi i strojami karnawałowymi. Sprzedaje je hurtowo i w pięciu własnych sklepach. Z myślą o rozwoju sieci sprzedaży w 2010 r. kupiła produkowane przez Comarch oprogramowanie Retail do zarządzania siecią sprzedaży detalicznej. Uzupełniło ono użytkowany od 2004 r. system ERP CDN XL tego samego producenta. Do obsługi obu aplikacji GoDan wykorzystuje macierz dyskową połączoną z serwerem. Obecnie jest to serwer IBM System x3500, który po paru latach zastąpił Della PoweEdge 1600SC, kupionego wraz z systemem CDN XL.
— Wymieniliśmy serwer, bo rosła baza danych liczba transakcji — wyjaśnia Jacek Rawski, informatyk z GoDan.
Dodaje, że ze względu na połączenie serwera z macierzą dyskową za najważniejsze parametry systemu uznano szybkość dysków i pamięć. Wydajność procesora miała mniejsze znaczenie.
— Dobór właściwego systemu pamięci masowej jest bardzo ważny dla wielu systemów informatycznych. Wydajność zależy w dużym stopniu nie tylko od procesorów czy pamięci operacyjnej ale często głównie od wydajności, przepustowości i pojemności podsystemu dyskowego. Liczba dysków w serwerach współpracujących z macierzami jest bardzo ograniczona, czasem nawet do zera. Dane aplikacji są przechowywane w macierzy, a dyski serwerów zawierają tylko system operacyjny i kod aplikacji — komentuje Tomasz Włostowski z Hewlett-Packard Polska.
Kto tu decyduje
Jacek Rawski nie ukrywa, że GoDan kupił serwer Della, gdyż dostawca ERP mógł go dostarczyć razem z oprogramowaniem. Także serwer IBM trafił do Ożarowa głównie dlatego, że wskazała go zielonogórska firma ATR Centrum Rozwiązań Informatycznych, która wdrażała oprogramowanie Comarchu.
— Przedstawiliśmy im, jaką mamy wielkość bazy danych, ile dokonujemy transakcji i poprosiliśmy o dobór odpowiedniego serwera — wspomina Jacek Rawski.
Takie sytuacje są typowe dla małych przedsiębiorstw.
— Integratorzy mają ogromny wpływ na wybór systemów w małych firmach, które stanowią około 85 proc. całego rynku MSP — twierdzi Marcin Wesołowski, odpowiedzialny za serwery w polskim oddziale Della.
— Integratorzy są głównym źródłem doradczym przy wyborze serwerów. Potwierdzają to nasze rozmowy z klientami z sektora MSP, którzy na pytanie o potrzeby zakupu sprzętu odsyłają nas do firm informatycznych, z którymi współpracują — potwierdza Tomasz Włostowski.
Marcin Bogusz, pełnomocnik zarządu ds. zaawansowanych technologii w spółce Action, montującej serwery pod marką Actina, zaznacza, że na ostateczną decyzję wpływa to, czy mała firma zatrudnia informatyków i jaką oni mają wiedzę.
— Przekłada się to wprost na to, kto decyduje o wyborze serwera — sama firma czy integrator. Firmy, które nie mają działów IT, powierzają obsługę i dobór rozwiązania integratorowi — podkreśla Marcin Bogusz.
Według niego część integratorów utożsamia korzyść klienta z własną i chcąc budować długotrwałe relacje z klientami, stara się wybrać serwer rzeczywiście najlepszy dla danej firmy. Są jednak i tacy, dla których najważniejszy jest szybki zarobek lub nagroda producenta za sprzedaż konkretnego urządzenia. Przekonują więc klienta do zakupu sprzętu, którego parametry wykraczającego poza jego potrzeby, lub do rozwiązania konkretnego producenta, często droższego od konkurencyjnych.
Na jednym wózku
Tomasz Włostowski przyznaje, że są wśród integratorów poszukiwacze szybkiego zysku, ale zwraca też uwagę, że ci, którzy obsługują małe firmy, zazwyczaj też są mali.
— Takie podmioty obsługują najczęściej kilku lub kilkunastu klientów. Utrata choćby jednego powoduje często nadszarpnięcie stabilności ekonomicznej, a znalezienie nowego o potencjale utraconego graniczy w obecnej sytuacji rynkowej z cudem. A zadowalająca obsługa klientów często skutkuje poleceniem dostawcy kolejnym firmom i otwiera nowe możliwości zarobkowania — tłumaczy Tomasz Włostowski.
— Kompetencje integratorów w Polsce cały czas rosną. Jednak zawsze wybór rozwiązania jest wypadkową marży integratora, budżetu użytkownika końcowego i jego realnych potrzeb — zaznacza Marcin Wesołowski.
Zwraca uwagę, że w sektorze MSP słabo jest rozwinięty konsulting informatyczny. A korzystanie z niego mogłoby zapobiec wielu kłopotom użytkowników serwerów.
— Małe i średnie firmy nie chcą płacić za profesjonalne doradztwo. Pozorna oszczędność przy zakupie często ma jednak negatywne skutki podczas użytkowania systemu. Mało kto zdaje sobie sprawę, że koszt zakupu serwera to jedynie 26 proc. wszystkich kosztów utrzymania systemu IT przez trzy lata. Większość wydatków pochłonie zasilanie i chłodzenie, dlatego bardzo ważne jest prawidłowe zaprojektowanie systemu. Kolejnym wyzwaniem jest rozbudowa i migracja danych cyfrowych. Przy obecnym wzroście ich liczby bardzo trudno oszacować ich wielkość i skutecznie nimi zarządzać, dlatego kluczowe staje się dokładne poznanie wymagań własnego środowiska IT, w czym pomagają usługi doradcze — zachęca Marcin Wesołowski.
