Małysz zachęca do Orlenu

Znane twarze mają przekonać do obligacji Orlenu tych, którzy z Catalystem jeszcze nie są za pan brat

PKN Orlen wytoczył ciężkie działa. Do kampanii promującej program obligacji detalicznych, o docelowej wartości 1 mld zł, zaangażował pierwszy garnitur polskich sportowców: Adama Małysza, Tomasza Majewskiego, Anitę Włodarczyk i Jacka Czachora.

Zobacz więcej

WYJĄTEK: Blue chipy rzadko szukają kapitału w portfelach inwestorów indywidualnych. PKN Orlen, kierowany przez Jacka Krawca, postanowił to zmienić, co być może rozrusza cały rynek obligacji korporacyjnych. [FOT. WM]

— Jestem przekonany, że emisja się powiedzie. Jest atrakcyjna zwłaszcza dla tych, którzy dotychczas lokowali pieniądze w lokatach bankowych i obligacjach skarbowych, które — w porównaniu z papierami Orlenu — są niżej oprocentowane — uważa Emil Szweda z portalu obligacje. pl, monitorującego rynek papierów korporacyjnych.

Oferta dla posiadaczy lokat

Papiery Orlenu można kupować od wczoraj — ruszyła pierwsza transza o wartości 200 mln zł. Cena emisyjna to 100 zł i będzie rosnąć o wartość odsetek każdego dnia od rozpoczęcia oferty. Ostatniego dnia zapisów, czyli 14 czerwca, wyniesie 100,2 zł. Plan zakłada, że papiery zostaną wykupione za 4 lata. Oprocentowanie jest zmienne i wynosi WIBOR sześciomiesięczny plus marża 1,5 pkt proc. (czyli na dziś 4,2 proc.).

— Dla posiadaczy lokat ta oferta jest atrakcyjna, ale dla inwestora już obecnego na rynku Catalyst [giełdowy rynek obligacji, na który Orlen zamierza wprowadzić swoje papiery — red.] już nie. Nie spodziewam się, żeby tacy walili drzwiami i oknami — uważa Emil Szweda. Alternatywę mają np. w postaci zakupusiedmioletnich obligacji banku Getin Noble w trwającej właśnie ofercie. Bank Leszka Czarneckiego oferuje oprocentowanie 3 pkt proc. ponad WIBOR. Wyższe oprocentowanie (6,8 pkt proc., stałe przez cztery lata) oferowała też w zakończonej niedawno ofercie PCC Rokita. Redukcja zapisów sięgnęła 66 proc. Były też jednak oferty o niższym oprocentowaniu. Przed rokiem GPW sprzedawała pięcioletnie obligacje w ofercie publicznej, dając inwestorom WIBOR plus 1,17 proc.

— Trudno jednak, by Orlen płacił więcej, bo w przypadku obligacji detalicznych bardzo wysoki jest koszt dotarcia do inwestora, czyli m.in. koszt kampanii promocyjnej ze sportowcami. Uważam zresztą, że ta kampania może bardzo pomóc Catalystowi jako takiemu. Przyciągnie po prostu na rynek zupełnie nowych graczy — przewiduje Emil Szweda.

Orlen kusi bezpieczeństwem

Różnica w cenie wynika też z ryzyka związanego z papierami, wielkością emitenta i znajomością jego marki.

— Jestem przekonany, że oprocentowanie jest na tyle atrakcyjne, że wraz z naszą rozpoznawalną marką, perspektywą stabilnych zysków i poczuciem bezpieczeństwa, jakie daje nasza firma, przyciągnie inwestorów — mówi Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen. Przypomina, że w lutym 2012 r., kiedy Orlen emitował obligacje korporacyjne, zapisy trzykrotnie przekroczyły wartość oferty. Gdyby i teraz popyt przekroczył podaż, to Orlen będzie elastyczny.

— Istnieje możliwość zwiększenia puli lub szybkiej emisji kolejnej serii — mówi Jacek Matyjasik, dyrektor biura zarządzania finansami PKN Orlen.

Bilion na celowniku

Orlen liczy na sukces, bo analizy wskazują, że inwestorzy indywidualni to dziś grupa, która intensywnie poszukuje możliwości inwestycyjnych.

— Po pierwsze, mamy do czynienia z największym od 10 lat spadkiem stóp procentowych. A w ślad za nimi idzie przecież spadek oprocentowania depozytów bankowych. Oprocentowanie powyżej 3 proc. to dziś wyjątek. Po drugie, oszczędności gospodarstw domowych sięgnęły już 1,3 bln zł w trzecim kwartale 2012 r. W naszej ocenie, to one będą najbliższym czasie determinowały rozwój rynku kapitałowego. Nie mogliśmy tego przegapić — zauważa Jacek Matyjasik. Oferta Orlenu, obliczona 4 lata, może być z tego punktu widzenia atrakcyjna.

— Z badań wynika, że im dłuższy okres, tym mniejsza skłonność inwestorów indywidualnych do lokowania pieniędzy w dany instrument. Cztery lata wyglądają optymalnie — uważa Jacek Matyjasik.

Niższe ryzyko, niższy zysk

Inwestorzy, kupujący obligacje detaliczne skarbu państwa, muszą się liczyć z niższym oprocentowaniem niż oprocentowanie papierów przedsiębiorstw. Obligacja porównywalna pod względem terminu zapadalności do obligacji Orlenu (a więc czteroletnia, oznaczona symbolem COI) ma obecnie oprocentowanie na poziomie 3,5 proc. (czyli 1 pkt proc. niższe). Odsetki trafiają na rachunek inwestora raz na rok (w Orlenie raz na pół roku — to odrobinę korzystniejsze rozwiązanie), a ich wysokość ustalana jest na podstawie wskaźnika inflacji (w Orlenie to zmieniająca się co dzień stawka WIBOR6M). Zainwestować dokładnie na cztery lata można także, kupując dwuletnie obligacje skarbowe (obecne oprocentowanie to 3 proc.) i rolując je po tym okresie na kolejną serię o tym samym terminie wykupu. [KZ]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu