O sukcesie systemu GIS decydują aktualne i precyzyjne mapy cyfrowe. Aby je stworzyć, korzysta się z nowoczesnej techniki, w tym z satelitów.
Mapy cyfrowe muszą być precyzyjne i aktualne — tego oczekują ich użytkownicy. I o ile w przypadku map papierowych tolerują błędy i nieścisłości, to nie akceptują ich w systemie GIS. Producenci zbierają więc dane ze wszystkich dostępnych źródeł, biorąc pod uwagę również oczekiwania klientów.
— Mapa to tak naprawdę wiele różnych warstw, które zawierają informacje różnego typu. My dobieramy technologie w zależności od treści, które chcemy zgromadzić w zasobie cyfrowym. Niektóre informacje są kompilowane ze źródeł uzyskiwanych przez inne organizacje. Przekładem są point of interest — punkty zainteresowania. Istnieją organizacje, które zbierają adresy stacji benzynowych czy hoteli. Te informacje kupujemy i kompilujemy. Inne dane, na przykład na temat pokrycia terenu, uzyskujemy ze zdjęć satelitarnych oraz zdjęć lotniczych — tłumaczy Stefan Dunin-Wąsowicz, prezes firmy Tele Atlas Polska.
Info z kosmosu
Tworząc zasoby cyfrowe, producenci sięgają do archiwów państwowych i prywatnych ośrodków geodezyjnych. Równocześnie jednak popularna jest opinia, że w Polsce nie ma dobrych zasobów kartograficznych do tworzenia map cyfrowych. Dlatego trzeba sięgnąć po inne środki — zdjęcia lotnicze oraz satelitarne. Z tych ostatnich korzysta np. firma Techmex. Powołane w jej ramach Satelitarne Centrum Operacji Regionalnych jest licencjonowanym operatorem amerykańskiego satelity Ikonos, który fotografuje powierzchnię Ziemi z rozdzielczością 82 centymetrów.
— Zasięg operacyjny satelity Ikonos pozwala nam na uzyskiwanie zdjęć satelitarnych z terenu niemal całej Europy Zachodniej, Europy Środkowej i Wschodniej oraz Turcji. Centrum satelitarne jest głównym źródłem aktualnych zobrazowań powierzchni Ziemi — mówi Andrzej Gola, dyrektor działu GIS Techmeksu.
Uzyskane z satelity zdjęcia są przetwarzane w tzw. ortofotomapę, która stanowi cyfrowy odpowiednik map w skali 1:2400.
— Ortofotomapy stają się bogatym w treść materiałem podkładowym, na podstawie którego można na przykład budować trójwymiarowe modele: ukształtowania terenu czy budynków. Na życzenie klienta możemy stworzyć szereg wektorowych warstw tematycznych, poczynając od sieci komunikacyjnej i informacji adresowych, przez uwidocznienie typów użytkowania terenu, do detekcji zmian — opowiada Andrzej Gola.
Mobile maping
Dane kartograficzne zdobywa się też, dokonując tradycyjnych pomiarów. I tu jednak używa się nowoczesnych technologii. Jedną z nich jest tzw. mobile maping, stosowany przez Tele Atlas.
— Najważniejszy element w mapach cyfrowych to tzw. geometria dróg, czyli ich układ oraz organizacja ruchu. Dzisiaj na świecie nie ma w zasobach publicznych informacji, gdzie stoją jakie znaki drogowe, jak są oznakowane drogi i ulice. Taką informację trzeba zdobyć w terenie. I do tego stosujemy samochody pomiarowe. Ta technologia nosi nazwę mobile mapingu czy ruchomego pomiaru — wyjaśnia Stefan Dunin-Wąsowicz.
O ile zdjęcia satelitarne zapewniają szybki dostęp do precyzyjnych danych, o tyle niektórych informacji nie da się zdobyć z powietrza — trzeba zejść na ziemię.
— Nasze samochody przejeżdżają w Europie ponad milion kilometrów rocznie. Zbierają równocześnie dane geometryczne, czyli aktualne położenie dróg oraz sygnalizację: zarówno horyzontalną, taką, która znajduje się na powierzchni, jak i wertykalną. Dzisiaj nie ma innego sposobu. Znaku drogowego nie widać z góry, a oznaczenia namalowane na powierzchni często są zasłonięte przez drzewa lub budynki. Trzeba więc przejechać drogi i zebrać informacje — mówi Stefan Dunin-Wąsowicz.
Ciekawostką jest, że mobile maping został stworzony i opracowany przez łódzką firmę PPWK GeoInvent, która rok temu została kupiona przez Tele Atlas. Teraz samochody z „polską” technologią jeżdżą po całej Europie i Stanach Zjednoczonych.
Aktualizacja
Mapy cyfrowe muszą być nie tylko dokładne, ale przede wszystkim aktualne. Dlatego producenci systemów GIS dokonują pomiarów w sposób ciągły. Problem polega na tym, że na razie jest niemożliwe dokonywanie w sposób ciągły aktualizacji. Byłoby to zbyt kłopotliwe i dla klienta, i dla producenta. Jednak w ostatnim czasie coraz więcej samochodów ciężarowych wyposażonych jest w środki łączności. Może więc wkrótce zmiany na mapach cyfrowych, wykorzystywane w systemach nawigacyjnych, będą nanoszone równocześnie z ich zaobserwowaniem w rzeczywistości. Obecnie Tele Atlas dostarcza swoim klientom aktualizację raz na kwartał.
