Marże w budowlance będą pod presją

Ostra konkurencja, wzrost wynagrodzeń i cen materiałów — ten scenariusz branża już przerabiała. I znów przerobi.

Według Cezarego Bernatka, analityka Haitong Banku, marże w polskim sektorze budowlanym pozostaną pod presją spadkową w latach 2017-19 i ustabilizują się dopiero w dłuższej perspektywie.

— Związane to jest głównie z oczekiwanym wzrostem konkurencji cenowej w walce o nowe kontrakty infrastrukturalne, utrzymującą się silną presją płacową w sektorze oraz dalszym wzrostem cen na wybrane materiały budowlane — zaznacza Cezary Bernatek. W ubiegłym roku generalni wykonawcy działający w Polsce kończyli starsze kontrakty z poprzedniej perspektywy unijnej, zawierane po atrakcyjnych cenach, w środowisku relatywnie niskich kosztów. W tym okresie zaowocowało to bardzo solidnymi, w większości przypadków, marżami w podstawowym obszarze ich działalności, znacznie powyżej poziomów odnotowanych w latach 2014-15.

Analityk Haitonga uważa jednak, że w perspektywie krótko- i średnioterminowej kilka czynników będzie spychać średnie marże w polskim sektorze budowlanym. Jednym z nich jest wzrost konkurencji cenowej, ponieważ pomimo zmian w przepisach o zamówieniach publicznych jest ona kluczowym kryterium w postępowaniach przetargowych, gdyż większość uczestników przetargów zazwyczaj oferuje ten sam minimalny czas realizacji kontraktu i maksymalną długość gwarancji.

— Konkurencja cenowa uwydatniła się w ostatnich miesiącach w nowych ofertach otwartych przez GDDKiA, po zastoju, jaki miał miejsce pod tym względem w 2016 r. — mówi Cezary Bernatek. Przewiduje on także utrzymanie presji płacowej, związane z podniesieniem stawki minimalnej w Polsce i niedoborem wykwalifikowanej siły roboczej w kraju.

— Problem ten uwypuklać może fakt, iż począwszy od tego roku oczekuje się odpływu części ukraińskich pracowników do Europy Zachodniej, jak również to, że rynek budowlany boryka się z problemami małych i średnich podwykonawców ze zwrotem VAT — często odrzucają oni zlecenia, oferując jedynie wynajemsprzętu lub po prostu żądają 23-procentowego wzrostu wynagrodzenia, by ograniczyć szkody spowodowane przez opóźnienia w zwrocie podatku. Na dodatek w latach 2018-20 szykuje się kumulacja inwestycji infrastrukturalnych zarówno w segmencie drogowym, jak i kolejowym — dodaje analityk Haitonga.

Jego zdaniem, można też oczekiwać dalszego wzrostu cen wybranych surowców, w tym kruszyw, żelbetonu, a także sylikatów, co tylko do pewnego stopnia zostanie zrównoważone przez mechanizmy indeksacji cen kontraktowych. Analityk Haitong Bank podkreśla, że znaczące zwiększenie produkcji budowlano-montażowej w Polsce w latach 2017-20 wydaje się być powszechnie oczekiwane przez rynek.

Tymczasem dostrzec można więcej potencjalnie negatywnych niż pozytywnych czynników, które mogą wpłynąć na zakładany przez niego scenariusz podstawowy dla sektora, jak dalsze ewentualne opóźnienia we wdrażaniu programów inwestycyjnych dla dróg i kolei w latach 2014-23. — Spadkowa presja na marże sektorowe, której spodziewamy się w kolejnych latach, również wydaje się być uwzględniona w oczekiwaniach rynkowych. Jesteśmy jednak zdania, ze rynek jest niedostatecznie konserwatywny pod tym względem — mówi Cezary Bernatek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Marże w budowlance będą pod presją