Resort finansów od kilku tygodni zastanawia się nad udzieleniem Eureko zgody na przekroczenie 50 proc. w akcjonariacie PZU. W razie sprzedaży akcji opinię musi przedstawić dodatkowo resort spraw wewnętrznych. To właśnie on już raz zablokował objęcie przez Eureko kontroli nad PZU.
Ministerstwo Finansów (MF) nie podjęło jeszcze decyzji w sprawie zezwolenia na nabycie przez Eureko ponad 50 proc. akcji PZU.
— Czekamy na odpowiednie dokumenty od inwestora — twierdzi Jarosław Skowroński, p.o. dyrektora biura prasowego resortu.
Resort bada kondycję finansową Eureko i jego zdolność do kupna akcji PZU bez zaciągania kredytu.
— Badana jest sytuacja finansowa wnioskodawcy, w szczególności rękojmia nabywcy prowadzenia spraw zakładu w sposób należycie zabezpieczający interesy ubezpieczonych, oraz fakt, czy środki przeznaczone na nabycie albo objęcie akcji nie pochodzą z kredytu lub pożyczki ani nie są w jakikolwiek inny sposób obciążone. (...) Obecnie prowadzona jest szczegółowa analiza wysokości zaciągniętych przez Eureko kredytów, celów, na jakie zostały udzielone, terminów wymagalności oraz terminów spłat. Minister finansów zwrócił się także z prośbą o przedstawienie strategii działania Eureko w zakresie możliwości wzmocnienia kapitałowego oraz planowanych inwestycji — twierdził w listopadzie Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, w odpowiedzi na zapytanie poselskie.
Ostrożność resortu jest wynikiem wątpliwości dotyczących źródła finansowania inwestycji Eureko.
— Eureko finansuje rozwój, w tym także inwestycje w pakiet akcji PZU, opierając się na kredytach — twierdził Zdzisław Montkiewicz, prezes PZU, w wywiadzie dla „PB”.
„Grupa Eureko finansowała rozwój, w tym również inwestycje w pakiet akcji grupy PZU, głównie za pomocą długu. Spowodowało to znaczny wzrost współczynnika zadłużenia grupy Eureko i może zagrozić jej płynności” — napisano w „Informacji na temat Konsorcjum Eureko BV”, którą przygotowała jedna z firm audytorskich z tzw. wielkiej czwórki.
Eureko odrzuca opinie Zdzisława Montkiewicza.
— Sugestia, że kupiliśmy lub możemy kupić akcje PZU na kredyt, to kłamstwo — twierdził Ernst Jansen, członek zarządu Eureko odpowiedzialny za inwestycję w Polsce.
Nie zgadzał się też z tezą prezesa PZU o pogorszeniu się sytuacji finansowej Eureko. Po trzech kwartałach 2002 r. strata netto spółki przekroczyła 590 mln EUR, a zaangażowanie ograniczyło portugalskie BCP.
Zwlekanie MF z wydaniem decyzji wydaje się częścią strategii zmierzającej do zachowania kontroli nad PZU bez zrywania umów z Eureko. Jest to realizacja kwietniowej uchwały Rady Ministrów, która zadecydowała o zachowania kontroli nad PZU, ale też wyraziła zgodę na zbycie w ofercie publicznej 21 proc. akcji tej spółki na rzecz Eureko.
Wiesław Kaczmarek zapowiedział, że upublicznienie PZU może nastąpić w drugiej połowie 2002 r., a równocześnie starał się namówić Eureko, by mimo objęcia ponad 50 proc. akcji podzieliło się z państwem kontrolą nad PZU. Eureko odmówiło i powiadomiło w październiku premiera o rozpoczęciu procedury arbitrażowej i wyznaczyło arbitra. W styczniu resort skarbu musi zrobić to samo.
Nie mogąc dogadać się z Eureko ministerstwo skarbu szuka alternatywnych rozwiązań. Trwają poszukiwania inwestora, który zastąpiłby Holendrów. Możliwe jest też niewydanie zgody przez resort finansów. Ostatecznym rozwiązaniem może być zablokowanie transakcji przez resort spraw wewnętrznych, który musi wydać zgodę na pośrednie przejęcie nieruchomości spółki przez podmiot zagraniczny. Grupa PZU dysponuje łącznie ponad 1,2 tys. nieruchomości i ich wielomiesięczny przegląd już raz zablokował kupno akcji.