Liderem wzrostów wśród spółek z indeksu WIG 20 jest dzisiaj Bank Millennium. Od kiedy portugalski BCP ogłosił, że podzielić się z innym bankiem swoją polską inwestycją, kurs spółki Bogusława Kotta wzrósł o jedną piątą. Analitycy wskazują Bank Millennium jako czołowego kandydata do przejęcia.
We wtorek kurs banku rośnie o 7 proc. przy 13 mln zł obrotu. Rynek spekuluje, że zdenerwowany słabymi wynikami spółki (straty brutto w 2002 i 2003 r.) inwestor wycofa się z Polski. Wśród potencjalnych kupców banku, który jest relatywnie tani w stosunku do wartości księgowej (P/BV równe 1,3 wobec przekraczającej 2,0 średniej sektorowej) i oferuje duży potencjał redukcji kosztów, wymienia się Pekao SA i BZ WBK. Ci potencjalni oferenci mają najbardziej stabilny w branży strumień przychodów i dawno zakończoną restrukturyzację. UniCredito, właściciel pierwszej ze spółek, w poniedziałek zadeklarował, że w Polsce będzie się rozwijał przez przejęcia.
W 2003 r. Bank Millennium zanotował 41 mln zł zysku netto, a „nad kreskę” wyszedł dzięki rozliczeniom podatkowym. 25-proc. redukcja zatrudnienia w 2003 r. przyczyniła się do 16-proc. spadku kosztów. Niestety, nie widać szans na szybki wzrost dochodów, przez co wskaźnik koszty/dochody wynosi już aż 87 proc. Choć odsetki netto i prowizje w ostatnim kwartale były najwyższe od roku, ich dynamika ciągle ustępuje konkurencji.
Akcje banku zyskują, choć podczas marcowej rewizji wypadną ze składu WIG 20. To może zniechęcić część dużych inwestorów do inwestycji w jego papiery.