Minister infrastruktury realizuje program PiS

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 15-02-2008, 00:00

Minister infrastruktury przedstawił wczoraj program drogowy —poprzedniego rządu. Zrealizują go Chińczycy.

Minister infrastruktury przedstawił wczoraj program drogowy —poprzedniego rządu. Zrealizują go Chińczycy.

Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło plan budowy dróg ekspresowych i autostrad na EURO 2012.

— Mamy obecnie 699 km autostrad, a w czerwcu 2012 r. będzie to 1,6 tys. km. Obecnie gotowe jest także 317 km dróg ekspresowych, a do 2012 r. ich liczba wzrośnie do 2,4 tys. km. Zdążymy przed pierwszym gwizdkiem — zapowiada Cezary Grabarczyk, szef resortu.

Dodaje, że w tym roku mamy do dyspozycji ponad 20 mld zł, a w przyszłym ponad 30 mld zł. W sumie do wydania w cztery lata jest 121 mld zł. Brzmi ciekawie, tyle że ten plan znany jest od miesięcy, bo zostały opracowany przez poprzednią ekipę.

— Jeśli Platforma nie chce się ośmieszyć, to powinna gruntownie przeanalizować program PiS i skupić się na realizacji najważniejszych zadań. Całości raczej wykonać się nie da — uważa Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Na razie resort nie ma się czym chwalić. Cezary Grabarczyk zapewnia co prawda, że w tym roku uruchomimy projekty budowy 625 km autostrad i ponad 500 km dróg ekspresowych, ale spektakularne sukcesy będą widoczne w roku 2010, kiedy zbudowane ma być ponad 500 km autostrad. W tym roku natomiast zostanie dokończony koncesyjny pierwszy odcinek A1, więc gotowa będzie 90-kilometrowa trasa z Gdańska do Nowych Marz. Jeśli natomiast chodzi o „państwowe” autostrady, to uruchomione mogą być podłódzkie odcinki Stryków I i Stryków II. Razem liczą 4,6 km. W listopadzie miał też być gotowy ponad 50-kilometrowy odcinek Zgorzelec-Krzyżowa, ale problemy z udostępnieniem wykonawcy placu budowy powodują, że realizacja inwestycji opóźnia się i wszystko wskazuje na to, że jej zakończenie przesunie się na przyszły rok.

Cezary Grabarczyk zapewnia jednak, że możemy przezwyciężyć bariery hamujące inwestycje drogowe. Andrzej Panasiuk, wiceminister infrastruktury zapewnia, że będą wprowadzone zmiany w Prawie Zamówień Publicznych, które usprawnią procedury przetargowe i wyeliminują administracyjne sterowanie.

— Zamierzamy przygotować kontrakty w taki sposób, by dać szansę na ich realizację mniejszym firmom. W końcu lutego będą też prowadzone rozmowy z ministrem budownictwa Chin — dodaje Cezary Grabarczyk.

Przedstawiciele ministerstwa mówią bowiem, że skoro przed laty Polacy mogli budować drogi w Iraku czy Libii, to czemu teraz naszych szybkich tras nie mieliby zbudować Chińczycy. Resort liczy, że dzięki temu będzie taniej.

— Jeśli komuś wydaje się, że można u nas realizować kontrakty drogowe w systemie chińskim, to jest w błędzie — dodaje Wojciech Malusi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu