Rozpoczęta przez Rząd debata na temat ochrony zdrowia, powszechnie zwana białym szczytem, jest dobrą okazją, by przyjrzeć się stworzonym w ostatnim czasie koncepcjom naprawy systemu. Liczyliśmy na konkretne rozwiązania w postaci pakietu ustaw, harmonogramu ich wdrożenia i projektowanych kolejnych zmian w systemie. Niestety, startowy zestaw ocenić musimy negatywnie.
Projekt ustawy o prywatnych uzupełniających ubezpieczeniach zdrowotnych opracowany został na podstawie doświadczeń irlandzkich i australijskich, w których obowiązuje model budżetowy, różniący się od obowiązującego w Polsce — ubezpieczeniowego. Projekt ten nie zawiera produktu atrakcyjnego dla przyszłych doubezpieczonych. W związku z tym istnieje wysokie ryzyko, że zakładany poziom uczestnictwa może sięgnąć jedynie 3–5 proc. Podobne błędy koncepcyjne dotknęły projekt ustawy o ZOZ. Brakuje w nim bardzo istotnego elementu — stworzenia mechanizmów przejęcia zadłużenia i jego spłaty oraz konwersji długu SPZOZ.
Proponuję wprowadzenie rzeczywistej, rynkowej konkurencji usług medycznych, wdrożenie hybrydowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych, w którym te powszechne ubezpieczenia będą uzupełnione o dodatkowe — prywatne. Może to zapewnić systemowi dodatkowe źródła dofinansowania, którymi będą: umożliwienie zakupu świadczeń medycznych dla pracowników z funduszy socjalnych, zmiany w systemie podatkowym oraz ulgi inwestycyjne w ochronie zdrowia z tytułu wydatków na VAT.
Michał Kamiński,
Ekspert KPP ds. Zdrowia,