Niemniej grupa ta zasługuje na uwagę, bo jako jedyna w czasie epidemii zmniejszyła zaległości z tytułu nieopłaconych rachunków, kredytów i pożyczek. Jak to możliwe? Z obserwacji dostawcy baz danych wynika, że lockdown przemeblował życie wielu osób, ale najbardziej początkujących dorosłych, którzy „z dnia na dzień doświadczyli ograniczenia życia towarzyskiego, nierzadko utraty pracy, przejścia na zdalny tryb nauczania, a zamiast usamodzielniania się, powrotu do rodzinnego domu”. Te wydarzenia mocno wpłynęły na ograniczenie wydatków — w tym na wynajem mieszkania, transport, jedzenie, a także wyjazdy zagraniczne. Ponadto, blisko połowa młodych deklaruje, że wydaje teraz wyłącznie na niezbędne rzeczy. Sławomira Grzelczaka, prezesa BIG InfoMonitor, martwi natomiast fakt, że co dwudziesta osoba dopiero wchodząca w dorosłość ma długi, których nie daje rady spłacić. Podkreśla, że konsekwencje nadszarpnięcia wiarygodności finansowej na tym etapie życie mogą być dotkliwe i w najmniej odpowiednim momencie zablokować dostęp do finansowania nieruchomości lub biznesu.
8255 zł Tyle wynosi obecnie przeciętne zadłużenie osób młodych (od 18 do 24 roku życia), których w bazie dłużników są 144 tys.