MORLINY ŚNIĄ O HISZPANACH
Jeden z krajowych producentów mięsa wybiera inwestora strategicznego
GRA O RYNEK: Nie można ciągle mówić o konsolidacji, trzeba zagrać rynkowo, bo to będzie korzystne dla całej branży — powiedział w październikowym wywiadzie dla „Pulsu Biznesu” Przemysław Chabowski, prezes Morlin. fot. Borys Skrzyński
Do końca listopada ma zapaść decyzja o wyborze inwestora dla grupy Morliny. Wszystko wskazuje na to, że tę grupę przedsiębiorstw mięsnych przejmie poważny inwestor branżowy z Hiszpanii.
Morliny to praktycznie ostatnia szansa dla inwestorów zagranicznych, którzy chcą wejść na polski rynek.
Wszystko wskazuje na to, że udziały Morlin, które dzisiaj znajdują się w posiadaniu NFI Hetman odkupi duży inwestor branżowy z Hiszpanii. W grę wchodzi kilku producentów, z których najbardziej znani są: Industries Caricas Tello SA, Conservera Compofrio SA, Fuertes SA. Pod uwagę brana jest także spółka hiszpańsko-amerykańska.
Hiszpański syndrom
W Morlinach i Hetmanie na hasło: „inwestor hiszpański” członkowie zarządu nabierają wody w usta. Z dostępnych informacji wynika, że rozmowy z potencjalnym inwestorem są już bardzo zaawansowane.
Tomasz Mocarski, rzecznik prasowy Morlin, powiedział jedynie, że firmie zależy na utrzymaniu tożsamości, w którą ostatnio tak dużo zainwestowała. Przemysław Chabowski, prezes grupy Morliny, także nie chciał ujawnić, który z wymienianych inwestorów może odkupić od Hetmana udziały jego firmy. Potwierdził jedynie, że rozstrzygnięcie nastąpi już w najbliższym czasie.
Mniejsze szanse Animexu
Ze swoim apetytem na połknięcie Morlin nie kryje się od dawna Animex. Jednak jego szanse są mniejsze niż firm zagranicznych, bowiem głównym założeniem grupy Morliny jest zdobycie i utrzymanie pozycji lidera w branży mięsnej, a przy tym zachowanie nazwy i logo firmy. Strategia Morlin zakłada podział sprzedaży całej produkcji w proporcjach: na kraj do 70 proc., a po15 proc. na rynki wschodnie i na Zachód. Realizację tej strategii może Morlinom zapewnić jedynie inwestor branżowy, który ma silną pozycję na europejskim i światowym rynku, taki który potrafiłby zmienić przy okazji dotychczasowy układ sił na polskim rynku mięsnym.
Zdecyduje Hetman
Obecnie 30 proc. udziałów w Morlinach SA ma NFI Hetman. 21 proc. akcji posiada Skarb Państwa, a pozostałe 49 proc. udziałów znajduje się w obrocie publicznym. Wiadomo, że z grupy publicznych właścicieli walorów Morlin nikt nie ma więcej niż 5 proc. akcji.
Obrót walorami Morlin jest bardzo mały, zatem potencjalnemu inwestorowi pozostaje jedynie odkupienie udziałów od Hetmana. NFI Hetman wielokrotnie potwierdzał, że jeśli dostanie dobrą ofertę, akcje Morlin sprzeda bez wahania.