Na portalu bez opłat

Aby kupić jednostki funduszy inwestycyjnych, wystarczy dostęp do internetu

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) już od lat nie wymagają od klientów wizyt w swoich oddziałach czy biurach maklerskich. Uruchamiają serwisy transakcyjno-informacyjne (STI), dzięki którym jednostki uczestnictwa można kupić bez wychodzenia z domu. W elektroniczną platformę sprzedaży zainwestowała m.in. Aiva Investors TFI.

— Dystrybucja on-line to mała, lecz stale rosnąca część rynku. Gdy w 2009 r. próbowaliśmy uruchomić taką usługę, zainteresowanie było niewielkie. Dwa lata temu odświeżyliśmy pomysł. Teraz miesięczna wartość sprzedaży jednostek w sieci sięga 1-2 mln złotych. To nie jest imponująca kwota, ale spodziewamy się wzrostów — mówi Marek Przybylski, prezes Aiva Investors TFI.

Transakcje zawierane za pośrednictwem STI są dla funduszy atrakcyjne. Nie trzeba się dzielić wynagrodzeniem za zarządzanie z dystrybutorem. Ale i klienci odnoszą korzyści. Przez całą dobę mają zdalny dostęp do rachunku. W każdej chwili mogą podejrzeć rejestry i składać zlecenia. Niektóre TFI zwalniają też nabywców z opłat dystrybucyjnych tzw. funduszy bezpiecznych. Taką politykę stosuje m.in. BZ WBK TFI, które nie pobiera prowizji od sprzedaży funduszy dłużnych i pieniężnych, czy KBC TFI, który zwalnia z kosztów zakupu jednostek funduszu pieniężnego.

— Mimo oczywistych atutów oferty on-line trudno zainteresować nią kupujących. Dlatego niektóre fundusze, podobnie jak nasz, wspomagają handel w sieci akcjami promocyjnymi i dobrze działającą infolinią — wskazuje prezes Przybylski.

Butiki i supermarkety

Na polskim rynku jest coraz więcej instytucji pośredniczących w internetowej sprzedaży jednostek uczestnictwa funduszy. Oferują dostęp do kilkunastu krajowych i zagranicznych TFI oraz kilkuset funduszy otwartych i zamkniętych, w które można zainwestować w polskiej lub obcej walucie bez prowizji. Jedną z najstarszych (działa od 11 lat) i najbardziej znanych takich platform jest Supermarket Funduszy Inwestycyjnych (SFI) mBanku, zintegrowany z jego serwisem transakcyjnym. Użytkownicy mogą wybrać spośród 220 funduszy oferowanych przez 16 TFI bez konieczności ponoszenia zwykle kilkuprocentowych kosztów manipulacyjnych. Narzędzie ma charakter transakcyjny, ale też edukacyjny. Ułatwia racjonalne budowanie własnych portfeli inwestycyjnych.

— Dzięki przejrzystemu interfejsowi klient w mig zapozna się ze stanem i strukturą swego portfela. Znajdzie listę i aktualną wartość posiadanych funduszy wraz z podziałem na ich klasy, a także informacje o dotychczasowych zyskach z inwestycji. Sprawdzi również stopy zwrotu osiągnięte przez dany fundusz i przeanalizuje jego wyniki w wybranym okresie — zachwala Marcin Konkel, wicedyrektor departamentu produktów oszczędnościowych i inwestycyjnych w mBanku.

Inwestorów nietrudno zarzucić informacjami. Dlatego intencją twórców SFI było stworzenie narzędzia wyposażonego w specjalne filtry i wyszukiwarki, dzięki którym kupujący będą mieli natychmiastowy dostęp do wybranej wiedzy.

— Statystyczny klient nie jest w stanie określić, który z ponad 200 produktów jest dla niego najlepszy, dlatego udostępniamy mu narzędzia, które znacznie ułatwiają wybór — mówi Marcin Konkel.

Fundusze inwestycyjne bez opłat dystrybucyjnych sprzedaje w sieci również Dom Maklerski (DM) BOŚ należący do Grupy Kapitałowej Banku Ochrony Środowiska. Jego serwis Bossafund.pl, uruchomiony pod koniec 2012 r., oferuje ponad 200 funduszy 19 TFI. Znalazł uznanie osób, które lubią śledzić statystyki i analizować swój portfel inwestycyjny. Po zalogowaniu klient ma pełen dostęp do pozostałych usług brokera, czyli rachunków — zwykłego maklerskiego, maklerskiego w ramach IKE, kontraktowego i foreksowego (każdy wymaga podpisania oddzielnej umowy). Zaletą portalu mBanku jest jednak jego integracja z kontem bankowym, za którego pośrednictwem można opłacać rachunki i mieć dostęp do usług finansowych (m.in. kredytów, kart, ubezpieczenia). Tego w serwisie DM BOŚ nie ma.

Sukces w sieci

Za internetową dystrybucją jednostek TFI stoją najbardziej zaawansowane rozwiązania informatyczne. Ich głównym celem jest umożliwienie profesjonalnej obsługi klienta. Ułatwiają też sprawozdawczość i gruntowną analizę danych. Niektóre usprawniają zarządzanie ryzykiem, aktywami, portfelem inwestycyjnym.

— Optymalizacja kosztów i uatrakcyjnienie oferty — tym głównie kierują się towarzystwa funduszy, domy maklerskie i banki, wdrażając systemy. Koncentrują się na usprawnieniu zarządzania środowiskiem IT i zapewnieniu bezpieczeństwa teleinformatycznego, a także na obsłudze wzmożonych przepływów informacji w odpowiednim czasie — twierdzi dr Jan Szymanowski, wiceprezes spółki Bonair, która dostarcza oprogramowanie dla biznesu.

Nie ma wątpliwości, że rozwinięte technologie, coraz bogatsza oferta produktów dostępnych on-line i rosnące kompetencje cyfrowe społeczeństwa skazują portale sprzedaży jednostek TFI na sukces.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze / Na portalu bez opłat