Po 30 minutach handlu S&P500 i Nasdaq Composite spadały o 0,5 proc., a Średnia Przemysłowa Dow Jones traciła 0,65 proc. Podaż przeważała w 10 z 11 głównych segmentach rynku. Drożały tylko spółki energii, co wynikało z gwałtownego wzrostu cen ropy i gazu po ataku USA i Izraela na Iran, skutkującego zamknięciem Cieśniny Ormuz. Najmocniej tanieją dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-1,95 proc.), a wśród nich spółki z branży zorganizowanego wypoczynku. Wśród najmocniej taniejących w S&P500 są operatorzy wycieczkowców Norwegian Cruise Line Holdings (-11,9 proc.), Carnival (-10,1 proc.) i Royal Caribbean Group (-5,6 proc.), a także MGM Resorts International (-4,9 proc.). Do najmocniej taniejących należą również spółki materiałowe (-1,4 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-1,35 proc.).
Adam Turnquist, główny strateg techniczny w LPL Financial, powiedział Reutersowi, że spadki są ograniczone, ponieważ inwestorzy w ostatnich tygodniach spodziewali się konfliktu z Iranem.
Tanieją obligacje USA, bo gwałtowny wzrost notowań ropy obudził obawę presji inflacyjnej i osłabił oczekiwania dotyczące luzowania polityki pieniężnej Fed. Rentowność obligacji 2-letnich USA rośnie o 9 pkt bazowych do 3,47 proc., a 10-letnich zwiększa się o 6,5 pkt bazowego do 4,02 proc.
Tzw. indeks strachu rośnie o ponad 10 proc. i ma największą wartość od 21 listopada ubiegłego roku.
