Nadal spadają ceny

Zbiejcik Maciej
opublikowano: 1999-03-05 00:00

Nadal spadają ceny

aluminium oraz miedzi

Po raz kolejny cena aluminium sięgnęła dna. Tak niskiego kursu nie notowano już od kilku lat. Niewiele już brakuje, aby spadł on poniżej magicznej granicy 1150 USD/t.

Sytuacja ta, trochę przypomina rozwój wydarzeń na rynku miedzi, który także notuje rekordowo niskie ceny. Jest to o tyle niepokojące, gdyż oba metale mają zdecydowanie największy udział w ogólnych obrotach na Londyńskiej Giełdzie Metali.

TYLKO OD POCZĄTKU roku notowania aluminium spadły prawie o 10 proc. Obecnie kurs w transakcjach natychmiastowych nieuchronnie zbliża się do poziomu 1150 USD/t. Właśnie ta granica uznawana była do niedawna za poziom wsparcia.

W związku z tym, trudno wierzyć w potwierdzenie się światowych prognoz, które zakładają, że w drugim kwartale 1999 roku, kurs aluminium wzrośnie nawet powyżej 1300 USD/t.

Nie wszyscy są jednak zaskoczeni tak niskimi notowaniami aluminium. Jak podkreśla Jan Kryjak, prezes ZML Kęty, można było spodziewać się, takiego rozwoju wypadków.

O TYM, ŻE Kęty w pełni kontrolują sytuację na polskim rynku aluminium, świadczą ich wyniki finansowe. Osiągnięty zysk netto spółki w styczniu stanowił ponad 10 proc. tego, co założono w tegorocznych prognozach.

Niewykluczone, że ceny aluminium mogą spaść jeszcze niżej. Wynika to z faktu, że duże światowe fundusze, które inwestują swoje środki w aluminium zajęły pozycję sprzedaży. Sytuacja może się poprawić dopiero wtedy, gdy zaczną one kupować ten metal. Mają bowiem największy udział w obrotach wśród wszystkich uczestników rynku. Decydują niepodzielnie o trendzie, jaki obowiązuje i będzie dominował.

NIEWIELE DOBREGO można powiedzieć też o ostatnich notowaniach miedzi, drugiego strategicznego metalu. Na początku tygodnia przełamany został poziom wsparcia 1400 USD/t w transakcjach trzymiesięcznych. Popyt na surowiec wyraźnie nie nadąża za jego podażą.

CORAZ WIĘKSZA ilość oferowanej miedzi na rynku jest efektem uruchomienia w ostatnich latach dodatkowych kopalni. To zjawisko było podyktowane możliwością uzyskania dużo korzystniejszej ceny niż obecnie, co wiązało się z szybkim wzrostem popytu. Jednak uruchomiona wyższa produkcja powoduje teraz ciągłe podnoszenie się poziomu zapasów, gdyż popyt wzrasta tylko w niewielkim stopniu. W sytuacji gdy na rynku mamy do czynienia z regularnym spadkiem kursów metali, można być pewnym, że poziom cen znajdzie się wreszcie na takim poziomie, iż będzie satysfakcjonujący dla funduszy inwestycyjnych w takim stopniu, aby mogły przystąpić do pozycji kupna.

Maciej Zbiejcik