Archicom i Echo Investment świętują jubileusze wspólnym projektem z Chrisem Niedenthalem
Z okazji 40-lecia działalności Archicomu i 30-lecia obecności Echo Investment na rynku spółki zaprosiły do współpracy Chrisa Niedenthala, fotografa dokumentalnego rejestrującego przemiany społeczne i miejskie w Europie. Artysta zrealizował projekt poświęcony wybranym inwestycjom obu firm.
Zdjęcia stały się podstawą jubileuszowego albumu i wystawy „30x40 The rhythm of the city”. Wernisaż odbył się 5 marca Archicom Collection Gallery, w dniu 30-lecia debiutu Echo Investment na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
Wśród uwiecznionych budynków znalazły się m.in. wrocławskie inwestycje Archicomu oraz wspólne projekty Grupy – Browary Warszawskie i łódzka Fuzja. Na wystawie prezentowane są także fotografie Chrisa Niedenthala z lat 80., dzięki czemu można zobaczyć, jaką transformację przeszły miasta w ostatnich dekadach.
– Przez wiele lat jako fotoreporter prasowy fotografowałem wydarzenia, które odbywały się w różnych miastach w Polsce i na świecie. Ale od kilku lat zacząłem fotografować same miasta i obserwuję, jak zmienia się ich charakter. Projekty Archicom i Echo Investment są częścią tej transformacji. Pokazują, w jaki sposób nowa architektura może współistnieć z historią miejsca i wpływać na sposób, w jaki ludzie żyją i korzystają z przestrzeni. Ten album jest zapisem tej zmiany i próbą uchwycenia relacji między miastem, architekturą i człowiekiem – mówi Chris Niedenthal.
Trzy marki w jednym showroomie: Paged, Tylko i Pani Jurek spotkały się w Alei Róż
W kamienicy przy Alei Róż 10 w Warszawie, wzniesionej w 1912 r. przez architektów Karola Jankowskiego i Franciszka Lilpopa, technologia zderzyła się z rzemiosłem – na czwartym piętrze budynku otwarto wspólny showroom Pagedu, Tylko i Pani Jurek.
– Kamienica była na swoje czasy tak postępowa, że jej architekci ulokowali w niej swoją pracownię. Przyciągała osoby poszukujące nowych rozwiązań i odważnych idei. Gdy oddawano ją do użytku, produkcja giętych mebli w Jasienicy trwała już od trzech dekad. Technologia giętego drewna była wówczas przełomowa – lekkie bryły, transparentne wyploty, miękkie kontury i linearny rysunek form musiały silnie kontrastować z ciężkimi, tradycyjnie konstruowanymi meblami stolarskimi. To, co sto lat temu było symbolem nowoczesności, dziś stało się klasyką. Innowacyjna niegdyś technologia zyskała wymiar rzemieślniczy. Właśnie wokół tych dwóch wartości – technologii i rzemiosła – budujemy narrację showroomu. Utrzymując twórcze napięcie, wzajemnie się dopełniają – mówi Maja Ganszyniec, dyrektor kreatywna Pagedu.
Najlepiej to widać w markach współtworzących przestrzeń przy Alei Róż: Tylko i Pani Jurek.
Założona w 2015 r. firma Tylko łączy modernistyczne myślenie o bryle z cyfrową, parametryczną personalizacją. Dzięki autorskiemu konfiguratorowi online klienci mogą samodzielnie zaprojektować meble dopasowane do swojej przestrzeni i stylu życia.
Z kolei studio projektowe Pani Jurek połączone z manufakturą ceramiczną, prowadzone przez Magdę Jurek i Michała Boreckiego, funkcjonuje na styku wzornictwa, rzemiosła i sztuki. Przedmioty Pani Jurek Studio – ceramiczne lampy i obiekty – wychodzą poza stereotypowe funkcje, a interaktywność jest ich nieodłączną cechą.
Tradycja w nowoczesnym wydaniu: ceramika z Manufaktury w Bolesławcu na pokładach PLL LOT
W marcu Polskie Linie Lotnicze LOT wprowadziły kolejną polską markę na pokłady swoich samolotów.
Pasażerom LOT Business Class podróżującym do Japonii na trasie Warszawa – Narita – Warszawa podawane są posiłki na zastawie z ceramiki bolesławieckiej stworzonej specjalnie dla narodowego przewoźnika przez Manufakturę w Bolesławcu.
Wybrane elementy kolekcji dopełniają również zastawę w klasie LOT Premium Economy na tej trasie.
– W wielu polskich domach ceramika z Manufaktury w Bolesławcu jest obecna od pokoleń. Dziś staje się częścią międzykontynentalnej podróży – subtelnym, lecz wyrazistym elementem, który w naturalny sposób pozwala nam dzielić się polską kulturą w jej najbardziej autentycznej odsłonie – mówi Izabela Leszczyńska, dyrektor Biura Rozwoju Produktu i Customer Experience PLL LOT.
Ceramika z Bolesławca to ikona polskiego rzemiosła. Rozpoznawalne, kobaltowe zdobienia, ręczne stemplowanie i kunszt wykonania sprawiły, że stała się symbolem jakości i ponadczasowej estetyki. To przedmioty użytkowe, które łączą funkcjonalność z historią i emocjami.
Marka jubilerska Sadva przedstawia nową ambasadorkę i rozpoczyna kampanię „Życie to podróż. Odkrywaj siebie. Po swojemu”
Agnieszka Kołodziejska, dziennikarka radiowa, podcasterka i podróżniczka, która odwiedziła 67 krajów, została nową ambasadorką marki Sadva. Z tej okazji 5 marca w przestrzeni Cobalt Space w Warszawie odbyło się spotkanie, podczas którego zaprezentowano także pierwszą odsłonę kampanii „Życie to podróż”.
Kampania opiera się na idei, że rozwój nie musi oznaczać rewolucji – to raczej proces odkrywania siebie, a jej hasło zaprasza kobiety do refleksji i akceptacji swojej różnorodności. Nie namawia do zmiany – daje przestrzeń do bycia sobą bez obaw i ograniczeń.
Odsłona „Odkrywaj siebie. Po swojemu” podkreśla wolność wyboru i radość z życia w zgodzie ze sobą. Biżuteria staje się tu symbolem skrzydeł – lekka, subtelna, obecna w codzienności i wyjątkowych chwilach. Motywem przewodnim jest motyl – symbol marki, znak przemiany, delikatności i siły.
Agnieszka Kołodziejska uosabia wartości bliskie marce: wolność, ciekawość świata, niezależność i odwagę bycia sobą.
– Mama powiedziała mi kiedyś, że życie to podróż i wielkie zmiany warto zacząć od tych małych. Zaczęłam od zmiany sposobu myślenia. Chciałam żyć swobodnie, po swojemu – mówi nowa ambasadorka marki.

