Indeks MSCI All Country World traci w piątek rano 0,15 proc. Przez sześć kolejnych sesji stracił jak dotąd 1,4 proc. W piątek nastroje na rynkach psuje wiadomość o cłach ogłoszonych przez prezydenta Donalda Trumpa, które w przypadku niektórych państw, jak Kanada, czy Szwajcaria, zostały podwyższone wobec wcześniej zapowiadanej wysokości. Zaskoczenie podwyższeniem cła do 39 proc. w przypadku Szwajcarii osłabia franka. Tak samo jest w przypadku tajwańskiego dolara po ogłoszeniu, że import z tego kraju będzie obłożony w USA cłem wysokości 20 proc.
Bloomberg zwraca uwagę, że obawa spowolnienia wzrostu gospodarczego zaczyna przeważać na rynkach akcji nad optymizmem wiązanym z rozwojem i pozytywnymi skutkami technologii sztucznej inteligencji.
- To ogłoszenie ceł daje jasność na papierze, ale niepewność w praktyce - powiedziała Charu Chanana, główna strateg inwestycyjna w Saxo Markets. - Choć rynki znają już konkretne liczby, brak przejrzystych zasad stojących za tymi cłami, ich arbitralna wysokość, tylko wzmacnia poczucie nieprzewidywalności polityki. To utrudnia firmom i inwestorom planowanie - dodała.
Średnie cło w USA wzrośnie do 15,2 proc. jeśli zapowiedziana wysokość taryf zostanie utrzymana, wynika z wyliczeń Bloomberg Economics. W 2024 roku, przed objęciem władzy przez Trumpa, średnie cło wynosiło 2,3 proc. w USA.
Na giełdach azjatyckich przeważa w piątek podaż. Japoński Nikkei 225 spadał o 0,6 proc., giełda w Szanghaju notowała 0,4 proc. zniżkę, w Hongkongu główny indeks tracił 0,5 proc. Giełda koreańska spadała najmocniej, o prawie 4 proc., po tym jak rząd ogłosił plan podwyższenie podatku dochodowego dla firm.
W Europie spadają kontrakty na główne indeksy giełdowe. Kontrakt na DAX traci 1,0 proc., na CAC40 spada o 0,85 proc., a na FTSE100 zniżkuje o 0,2 proc.
