Najlepsze marże w Afryce

KAJ
opublikowano: 19-01-2010, 00:00

Choć branża agencji reklamowych jest w dołku, to są wyjątki. Change Integrated zarabia nawet w... Nigerii.

Choć branża agencji reklamowych jest w dołku, to są wyjątki. Change Integrated zarabia nawet w... Nigerii.

Reklama jest postrzegana jako branża, której kryzys najmocniej dał się we znaki. Budżety promocyjne firm spadły średnio o 10 proc. Tymczasem okazuje się, że jest na tym rynku perełka, której przychody w 2009 r. wzrosły o niemal 50 proc., do 40 mln zł. To polska agencja reklamowa Change Integrated realizująca reklamy w Afryce, bo np. w Nigerii o kryzysie mało kto słyszał.

— Dobrze prowadzony biznes powinien w Polsce osiągać marże na poziomie 20 proc. W Afryce dobra agencja z Unii Europejskiej może liczyć na topowe stawki i zarabiać jeszcze więcej — przyznaje Marek Żołędziowski, prezese Change.

Choć w Nigerii 70 proc. mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa, to limuzyn w Lagos jest zatrzęsienie. Kraj opływa w ropę, więc najbogatsze 5 proc. społeczeństwa odpowiada za około 20 proc. rocznej konsumpcji.

— Na razie realizujemy projekty PZ Cussons, który sprzedaje tam nie tylko mydła i proszki, ale też specyfik do prostowania włosów czy wentylatory. Ma bardzo mocną pozycję na rynku, który od strony konsumenta przypomina ten w Polsce z początku lat 90. — podkreśla prezes Change.

Nieoficjalnie mówi się, że polską agencję mają na celowniku firmy z Zachodu planujące podbój Afryki, m.in. producent motoryzacyjny. Marek Żołędziowski, były szef polskiego oddziału Saatchi Saatchi, nie chce jednak, by była ona postrzegana jedynie jako spec od Czarnego Lądu.

— Najważniejszy i pierwotny rynek to Polska. W tym roku planujemy urosnąć o kolejnych 20 proc. — zapowiada prezes.

O Change Integrated branża wypowiada się z niechęcią, choć też z uznaniem.

— Są bardzo agresywni przy odbijaniu budżetu. Walczą o najlepszych klientów, stawiają więc na jakość, a nie cenę — przyznaje jeden z szefów sieciowej agencji reklamowej, która w 2009 r. straciła klienta na rzecz Change. Budżety m.in. Playa, Rexony czy PZ Cussons trafiły do Change w 2009 r. W tym spółka podpisała już umowę z Amicą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu