Najpierw liczy się wygoda, potem ekologia

opublikowano: 13-02-2019, 22:00

Transport zbiorowy to dla Polaków wciąż bardziej przykra konieczność niż wygodna alternatywa dla własnego auta, m.in. dlatego mamy więcej aut niż Niemcy

I młodzi, i starsi Polacy za najlepszy środek transportu uważają własne cztery kółka. Bez znaczenia jest też dla nich dystans, jaki mają pokonać. Zarówno na kilkukilometrowyodcinek miejski, jak i na długą trasę wybiorą, jeśli tylko mogą, prywatne auto.

Samochód i długo nic

Własne auto wygrywa w cuglach z każdym alternatywnym środkiem transportu, takim jak autobus czy pociąg, miejski rower lub elektryczna hulajnoga, ale też z nowoczesną formą opartą na współdzieleniu pojazdu. I chociaż aż 89 proc. Polaków korzysta z transportu zbiorowego, robi to dlatego, że musi, a nie dlatego, że chce. To główne wnioski z badania „Transportowe zwyczaje Polaków” opracowanego przez Busradar.pl

Połowa osób wybierających jako środek transportu autobus, pociąg czy publiczny transport miejski nie jest zadowolona z jego jakości. Stawiają na auto przede wszystkim ze względu na wyższy komfort (61 proc.), krótszy czas dojazdu (35 proc.) i brak połączeń na interesujących trasach (27 proc.). Badani narzekają także wysokie koszty podróży pociągiem czy autobusem, brak dogodnych godzin przejazdów czy konieczność przesiadek.

„Polacy wciąż najchętniej korzystają z własnego samochodu jako środka transportu, niezależnie, czy jest to trasa 2, 15 czy powyżej 50 km” — czytamy w komunikacie Busradar.pl. Ponad 91,5 proc. biorących udział w badaniu ma lub w najbliższej przyszłości planuje zakup własnego samochodu. Być może to jest też jeden z powodów, dla którego własne auto jest najchętniej wybieranym środkiem transportu. Na trasę od 2 do 15 km wybierze go 45 proc., a na trasę powyżej 50 km aż 60 proc. Polaków. Niestety, najczęściej jest to stare auto. Ponad 26 proc. badanych dysponuje samochodem starszym niż 12 lat, ponad 22 proc. — między 9 a 12. Autami nie starszymi niż trzy lata podróżuje jedynie 15 proc. badanych.

Ekologia ważna, ale…

21,4 proc. respondentów deklaruje, że zmniejszenie emisji spalin jest dla nich ważne i dostrzega rolę komunikacji miejskiej (różnych jej form) jako jednego z elementów obniżających emisję szkodliwych substancji do atmosfery. To jednak tylko deklaracje. Z nowoczesnych form transportu w miastach nie korzysta ogromna większość Polaków. Ponad 86 proc. nigdy nie korzystało z carsharingu, a 58 proc. ani razu z miejskich systemów rowerowych. Na dalszych trasach jest podobnie. Współdzielenie przejazdów jest tu zupełnie obce dla blisko 66 proc. rodaków.

Raport opublikowany przez Busradar.pl udowadnia, że Polacy mogliby korzystać z transportu zbiorowego w większym stopniu niż dotychczas, jeśli ta forma podróżowania stałaby się wygodniejsza.

O ile poprawienie komfortu jazdy i skrócenie jej czasu wydaje się poważną inwestycją w infrastrukturę, to dostosowanie rozkładu połączeń do oczekiwań podróżnych, lepsza informacja o ofercie i ułatwienie korzystania z niej przez internet wydają się w zasięgu zarówno samorządów, jak i przewoźników — mówi Martin Rammensee, prezes platformy Busradar.pl.

Wielki parking

Brak pracy nad poprawą jakości komunikacji zbiorowej sprawi, że w liczbie samochodów na mieszkańca zostaniemy liderem Europy. Już dziś na 1000 Polaków przypada 571 aut. To daje nam szóste miejsce w Europie za: Luksemburgiem (662 auta), Włochami (625), Maltą (615) i Cyprem (595), a przed Niemcami (555). Średnia wieku aut jeżdżących po naszych drogach to 16,6 lat. Tylko w 2018 r. sprowadziliśmy do Polski ponad 1 mln używanych aut (średnia wieku ponad 12 lat).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy