Naprawie nie po drodze z przetargami

Restrukturyzacja dla wielu firm zamyka szansę na zamówienia publiczne. Stąd blisko do bankructwa

Coraz więcej firm budowlanych ma problem z płynnością finansową. Niedawno opisywaliśmy przypadek kieleckiego dewelopera, który przez wiele lat był generalnym wykonawcą budowy szkół, przedszkoli i budynków użyteczności publicznej. W ciągu ostatnich dwóch lat zwyciężał on w postępowaniach przetargowych, zawierając kontrakty, które w trakcie realizacji, po drastycznej podwyżce kosztów, okazały się nierentowne. Gdy tylko deweloper zorientował się, że będzie na nich tracić, udał się do swoich inwestorów z prośbą o renegocjacje cen. Żaden nie wyraził zgody na zmianę kosztów. Firma znalazła się więc w restrukturyzacji.

BEZ SZANS:
Zobacz więcej

BEZ SZANS:

— Obowiązek przedstawienia zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami publicznoprawnymi powoduje, że wiele firm będących w restrukturyzacji przez dwa lata albo i dłużej praktycznie ma odciętą drogę do zamówień publicznych — mówi Mateusz Medyński, wspólnik w spółce Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja. Fot. Marek Wiśniewski

Praktyka

Na tym etapie pojawił się jeszcze jeden problem. Wspomniany przedsiębiorca opierał swoją działalność na inwestycjach publicznych. Jeżeli nie będzie zdobywał kontraktów, szybko zbankrutuje. A okazuje się, że firmom będącym w restrukturyzacji trudno walczyć o zamówienia publiczne. — Wszystko dlatego, że aby móc startować w przetargach zgodnie z Ustawą o zamówieniach publicznych, trzeba mieć zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami w ZUS-ie i Urzędzie Skarbowym. Zdarza się, że takie długi znajdują się poza układem i trzeba je spłacić. Ale często przynajmniej jakaś część podobnych zobowiązań zostaje objęta układem. W takim przypadku po otwarciu restrukturyzacji pojawia się ustawowy zakaz regulowania tych należności do momentu przegłosowania układu i rozpoczęcia jego wykonywania — tłumaczy Mateusz Medyński, wspólnik w spółce Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja.

To oznacza, że restrukturyzowana firma przez cały czas trwania postępowania nie może spłacić zaległości w ZUS-ie i Urzędzie Skarbowym. A procedury restrukturyzacyjne wcale nie są szybkie, pomimo założeń ustawodawcy. Jak wynika z kwartalnego raportu Spot Data i spółki Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja, najdłuższe są postępowania sanacyjne i układowe — trzeba przygotować się na średnio ok. 250 dni, licząc od chwili otwarcia postępowania do jego umorzenia. Natomiast najbardziej popularne przyspieszone postępowanie układowe trwa ok. 120 dni. Ale to tylko średnia — w niektórych sądach od otwarcia do zatwierdzenia układu mija nawet ponad 250 dni. Na samo otwarcie też trzeba czekać.

— W trakcie całej procedury firma ma ustawowy zakaz regulowania należności, a więc nie dostanie żadnego zaświadczenia, bo urzędy nie odróżniają, czy firma nie płaci, bo jej nie wolno, czy dlatego, że nie chce. Niezapłacone to niezapłacone. A trzeba pamiętać, że dla wielu przedsiębiorstw, szczególnie działających w branży budowlanej, której problemy z płynnością finansową w ostatnim czasie rosną, wyłączenie możliwości startowania w przetargach odbiera główne źródło dochodu. Stąd krótka droga do bankructwa — mówi Mateusz Medyński.

— Wykluczanie firm z przetargów nie powinno mieć miejsca, zwłaszcza gdy walczą o przetrwanie — wtóruje mu Małgorzata Anisimowicz, prezes spółki PMR Restrukturyzacje.

Teoria

Generalnie w obecnym stanie prawnym to zamawiający decyduje, czy będzie wykluczał z możliwości startowania w przetargu wykonawców zalegających z należnościami publicznoprawnymi.

— Ma obowiązek to zrobić tylko wtedy, gdy wydano wobec wykonawcy prawomocnywyrok lub ostateczną decyzję o zaleganiu z takimi opłatami — mówi Robert Kosmal, partner zarządzający kancelarii restrukturyzacyjnej Kosmal & Kwiatkowski.

Poza tym sam udział w restrukturyzacji nie wyklucza firmy z zamówień publicznych. Może ona startować w nich bez obaw o wykluczenie, a zamawiający nie ma podstawy do jej wykluczenia tylko z tego powodu, że znajduje się w restrukturyzacji.

— Podstawy do obligatoryjnego wykluczenia wykonawcy z udziału w przetargach zostały zawarte w art. 24 ust. 1 Ustawy o zamówieniach publicznych i stanowią katalog zamknięty. Żadna ze wskazanych tam przesłanek nie odwołuje się do prawa restrukturyzacyjnego, zatem co do zasady nie ma podstaw do pozbawienia podmiotu planującego albo wdrażającego restrukturyzację możliwości startowania w przetargach publicznych — mówi Robert Nogacki, właściciel Kancelarii Prawnej Skarbiec.

O start w zamówieniach publicznych nie mogą ubiegać się tylko podmioty, które — jak wspomnieliśmy wcześniej — mają zaległości publicznoprawne, stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu lub ostateczną decyzją administracyjną.

— Mają one jednak szansę na start w przetargu, jeżeli opłaciły należne podatki lub składki na ubezpieczenia społeczne czy też zdrowotne, razem z odsetkami lub grzywnami, bądź zawarły wiążące porozumienie w sprawie spłaty tych należności. Tym samym zawarcie układu w jednym z czterech postępowań restrukturyzacyjnych, potwierdzone wydaniem przez sąd prawomocnego postanowienia o zatwierdzeniu układu, przywraca wykonawcy prawo do uczestniczenia w zamówieniach publicznych — mówi Robert Nogacki.

Jednak, po pierwsze, wiele restrukturyzowanych firm, pozbawionych możliwości startowania w przetargach, do tego momentu może nie dotrwać.

— Po drugie — nawet zawarcie układu nie oznacza, że firma dostanie zaświadczenie o niezaleganiu z płatnościami podatków — mówi Robert Kosmal.

Zamawiający ma prawo wprowadzić wykluczenie z zamówień publicznych podmiotu, który w zatwierdzonym przez sąd układzie w postępowaniu restrukturyzacyjnym ma przewidziane zaspokojenie wierzycieli przez likwidację jego majątku. Ale to zdarza się bardzo rzadko. Poza tym zamawiający musi wyrazić wolę takiego wykluczania w ogłoszeniu o zamówieniu i Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia

Weź udział w warsztacie "RODO w zamówieniach publicznych", 10 września 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Naprawie nie po drodze z przetargami