Sejmowe wystąpienie Marka Belki uspokoiło nastroje na rynku obligacji. Po tym, jak we wtorek i środę rentowności wzrosły nawet o 20 pkt baz. wobec poniedziałku, wczoraj w południe nastąpił zwrot i dochodowości zawróciły w kierunku niższych poziomów. Spadki nie były już jednak tak spektakularne, a po godz. 16.00 rentowność dwulatek sięgnęła 5,48 proc. i była o 4 pkt baz. mniejsza niż na otwarciu (kiedy nieznane były jeszcze zamiary premiera). Pięciolatkami handlowano z rentownością 5,47 proc. (spadek o 5 pkt baz.), a dziesięciolatkami — z 5,52 proc. (spadek o 3 pkt baz.).
Stonowana reakcja inwestorów zdaje się efektem przejaśnienia w polityce, ale nie do końca: rosnąca w siłę Partia Demokratyczna może odebrać zwolenników PO i PiS. A to niechybnie oznacza, że po ewentualnych wcześniejszych wyborach koalicja być może będzie musiała powiększyć się o trzeciego partnera. Niepewność więc z jednej strony zmalała, z drugiej — wzrosła.
