Nie dla Polfy Tarchomin

Agnieszka Berger
27-11-2008, 00:00

Polski Holding Farmaceutyczny nie zgodził się, by pracownicy podnieśli kapitał spółki. Zdaniem skarbu, Polfa ma się dobrze i da sobie radę.

Polski Holding Farmaceutyczny nie zgodził się, by pracownicy podnieśli kapitał spółki. Zdaniem skarbu, Polfa ma się dobrze i da sobie radę.

Wczorajsze walne zgromadzenie akcjonariuszy Polfy Tarchomin zdecydowało, że przed prywatyzacją nie dojdzie do podwyższenia kapitału spółki. Taki pomysł miał zarząd warszawskiego producenta leków. Projekt uchwały zakładał emisję akcji w ramach widełek 5-40 mln zł. Prawo poboru dotychczasowych akcjonariuszy miało zostać wyłączone. Spółka chciała skierować nowe akcje do swoich pracowników.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP), kontrolujące Polfę za pośrednictwem Polskiego Holdingu Farmaceutycznego (PHF), od początku było sceptyczne wobec pomysłu spółki. Różnica zdań w tym zakresie była prawdopodobnie przyczyną odroczenia obrad walnego, które rozpoczęło się 13 listopada, a zakończyło niemal dwa tygodnie później. Artur Woźniak, prezes PHF, unika jednoznacznej odpowiedzi.

— Mieliśmy różne sprawy do omówienia — komentuje enigmatycznie szef holdingu.

Dodaje, że Polfa, która jeszcze niedawno — jak twierdził Jan Bury, wiceminister skarbu odpowiedzialny za sektor farmaceutyczny — była na krawędzi upadłości, ma się dobrze.

— Sytuacja spółki za obecnego zarządu bardzo się poprawiła — mówi Artur Woźniak.

Jak ustalił "Puls Biznesu", tarchomińskiej firmie udało się dojść do porozumienia z bankiem Pekao w sprawie zabezpieczenia zaciągniętych kredytów. Żądanie przez bank większych zabezpieczeń stawiało spółkę w bardzo trudnej sytuacji. Według naszych ustaleń, kryzys został zażegnany. Firma nadal jednak czeka na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie około 20 mln zł pożyczki, której ma udzielić Agencja Rozwoju Przemysłu. Szef PHF spodziewa się decyzji na przełomie roku.

W tym samym terminie powinna zakończyć się analiza prawna i przedprywatyzacyjna Polfy Tarchomin, obejmująca m.in. wycenę jej aktywów. Potem PHF zamierza zaprosić inwestorów do udziału w prywatyzacji firmy.

— To nie będzie publiczne zaproszenie do rokowań. Zwrócimy się do kilkudziesięciu potencjalnych inwestorów branżowych. Kilku zainteresowanych już się ujawniło. To ważna nowość, bo dotychczas inwestorzy starali się zbierać informacje w sposób nieformalny, a ostatnio zwracają się do nas — dodaje prezes PHF.

Według Artura Woźniaka, zainteresowanie spółką ujawniają firmy azjatyckie i europejskie, w tym polskie. Jednym z potencjalnych inwestorów może być krajowy Adamed, który już kilka miesięcy temu deklarował zainteresowanie portfelem produktowym Polfy Tarchomin, m.in. wytwarzaną przez spółkę insuliną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie dla Polfy Tarchomin