Nie tylko spółki płacą dywidendę

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-05-07 00:00

Aby czerpać zysk z tytułu dywidend, nie trzeba inwestować bezpośrednio na giełdzie. Premię wypłacają także niektóre fundusze

W marcu Generali Corporate Bonds, zarządzany przez Generali PPF Invest i poszukujący okazji do zarobku na globalnym rynku papierów dłużnych przedsiębiorstw, po raz drugi wypłacił akcjonariuszom dochód. Tegoroczna stopa dywidendy wyniosła 5,3 proc., a ubiegłoroczna — 6 proc. Rosła też wartość jednostki — w 2012 r. fundusz powiększył portfele o 16 proc., a w 2013 r. o 4,9 proc. W tym czasie polskie fundusze obligacji korporacyjnych, które dywidendy nie wypłacają, zarobiły średnio — odpowiednio — 4,5 oraz 3,8 proc.

Jak zostać rentierem

Funduszy, które zamiast akumulować zysk, dzielą się nim z uczestnikami, jest w Polsce co najmniej kilkadziesiąt. Oferują je zagraniczni powiernicy, a najbogatszą paletę produktową mają BNP Paribas Investment Partners oraz KBC AM. Wypłata dywidendy stanowi niezależne od zmiany wartości tytułu uczestnictwa źródło stałego dochodu. Taki fundusz staje się więc „produktem” rentierskim. — Krajowi inwestorzy przestają się już zadowalać inwestycjami w klasyczne fundusze akcji i zaczynają poszukiwać wartości dodanej. Taką wartość dodaną jest właśnie gotówka, wypłacana niezależnie od koniunktury na rynku — tłumaczy Łukasz Pachoń, dyrektor biura dystrybucji Forum TFI.

Z danych Analiz Online wynika, że średnia stopa dywidend wypłaconych w ubiegłym roku przez fundusze wyniosła 0,7 proc., ale najlepszy - ze stajni KBC - kusił ponad 8-procentowym dochodem. Dla porównania, polskie spółki giełdowe płacą średnio niecałe 4 proc. premii. Klienci BNP Paribas World Bond High Yield (fundusz obligacji wysokodochodowych), którzy w tym roku są 2,4 proc. pod kreską, otrzymają na jeden tytuł uczestnictwa 1,89 EUR premii, co daje 5,6-procentową stopę dywidendy. BNP Paribas Equity Europe Emerging, który przez inwestycję na giełdach krajów wschodzących stracił od początku roku ponad 18 proc., wypłaci uczestnikom 4,3 proc. dochodu.

Czytaj statut

Aby załapać się na premię, trzeba być posiadaczem tytułów uczestnictwa w dniu przydzielania prawa do dywidendy. Tak samo jak na giełdzie wypłata premii wpływa na wartość aktywów (pomniejszą się o wartość wypłaconej premii) i tym samym na notowania funduszu. Warto też pamiętać, że każdy z nich stosuje inną strategię — inwestują na różnych rynkach oraz w różne klasy aktywów. To determinuje poziom ryzyka, a także odmienne metody wypłaty dochodu. Wszystko reguluje statut funduszu. Niektóre fundusze co roku w tym samym dniu wypłacają kupon (tak jak obligacje), a część uzależnia wypłatę dywidendy od zachowania np. wybranego indeksu czy koszyka spółek. Fundusze zagraniczne mają jeszcze jeden atut w porównaniu z krajowymi — opłaty w nich są nierzadko nawet o połowę niższe.

W przypadku niektórych rozwiązań (Franklin, Black Rock) minimalna kwota inwestycji wynosi od 2,5 do nawet 5 tys. EUR lub USD, ale już np. w Generali można zainwestować od 500 zł. Wadą inwestycji w zagraniczne fundusze są kwestie podatkowe. Obowiązek rozliczania się z fiskusem spada nie na płatnika (jak w przypadku polskich funduszy), lecz na inwestora. Oprócz tego trzeba pamiętać o ryzyku kursowym, jeśli fundusz się przed nim nie zabezpiecza.

Polskie realia

W ofercie krajowych TFI na palcach jednej ręki można policzyć fundusze, które wypłacają klientom dywidendę. Do takich należy Forum Dywidendowy FIZ, który minimum 60 proc. aktywów inwestuje w akcje spółek dzielących się regularnie zyskiem z akcjonariuszami. Jego statut zakłada wypłatę uczestnikom nawet do 100 proc. otrzymanych dochodów (m.in. z dywidend od spółek) w formie gotówkowej premii. Wypłata ma się odbywać w drodze automatycznego umorzenia części certyfikatów inwestycyjnych. Pierwsza wypłata dochodu będzie w lutym 2015 r. W tym roku fundusz jest 2,1 proc. pod kreską, a od początku działalności, czyli od kwietnia 2013 r., zarobił 5,7 proc. Quasi-dywidendę wypłacają też fundusze nieruchomościowe Arki.

3,7 proc. Taką średnią stopę dywidendy mają akcje, wchodzące w skład WIG…

0,7 proc. …a taki przeciętnie dochód wypłaciły w zeszłym roku fundusze. Najlepsi płacili nawet ponad 8 proc.

 

Podatku nie unikniesz
Większość zagranicznych funduszy dywidendowych działa na luksemburskim paszporcie. Kraj ten kusił do niedawna wyjątkowo korzystnymi uwarunkowaniami prawno-podatkowymi. Dzięki międzynarodowym regulacjom, zysk wypłacany w formie dywidendy zwolniony był z podatku. To się jednak zmieniło. — Od września ubiegłego roku uległa zmianie metoda unikania podwójnego opodatkowania przewidziana w art. 24 Konwencji w sprawie unikania podwójnego opodatkowania między Polską a Luksemburgiem. Pojawiło się nowe postanowienie zezwalające na odliczenie od podatku od dywidend kwoty podatku zapłaconego w Luksemburgu. Obecnie polski beneficjent dywidend luksemburskich łączy te dochody z dochodami polskimi, a od podatku obliczonego od sumy dochodów odlicza podatek zapłacony w Luksemburgu. Odliczenie to nie może przekroczyć podatku obliczonego przed dokonaniem odliczenia, która proporcjonalnie przypada na dochód luksemburski — tłumaczy Piotr Ożarowski, partner w kancelarii Oliwa, Ożarowski, Trębicki i Wspólnicy.