Niepewny termin Enei

AMB
opublikowano: 02-04-2008, 00:00

Resort skarbu wierzy, że Enea zadebiutuje w terminie, ale… nie wyklucza opóźnienia. Liczy też, że spółka dogada się z Elektrimem.

Resort skarbu wierzy, że Enea zadebiutuje w terminie, ale… nie wyklucza opóźnienia. Liczy też, że spółka dogada się z Elektrimem.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) nie traci nadziei, że do debiutu grupy energetycznej Enea, dojdzie w planowanym terminie.

— Jestem przekonany, że debiut Enei będzie na przełomie czerwca i lipca tego roku, bo takie są zamierzenia. (…) Jeśliby to się nie powiodło, nie wykluczam, że debiut Enei może się opóźnić — zastrzegł Jan Bury, wiceminister skarbu, w TVN CNBC Biznes.

Prospekt grupy z Poznania ma trafić do KNF na przełomie kwietnia i maja. Analitycy powątpiewali, czy ambitne plany debiutu w pierwszym półroczu uda się zrealizować. Spółka może mieć problem z zamknięciem prognoz finansowych, bo nie ma pewności, jak zostaną rozdzielone limity emisji CO2. Podział może mieć znaczący wpływ na ceny energii.

Trudne może być przygotowanie planu inwestycyjnego. MSP jest przekonane, że Enea jest w stanie złożyć dobrą ofertę odkupu akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin od Elektrimu, w co wątpi główny akcjonariusz Zygmunt Solorz-Żak. Zdaniem Jana Burego, właśnie planowane inwestycje powinny być podstawą decyzji o wielkości giełdowej oferty Enei, którą minister szacuje na 2,5 mld zł. Takie wpływy spółka miałaby zrealizować dzięki podwyższeniu kapitału o blisko 25 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AMB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu