Niskie zapasy windują ceny

Maciej Zbiejcik
18-04-2002, 00:00

Krótko trwało uspokojenie na giełdach handlujących ropą. Wczoraj ceny tego surowca ponownie zaczęły rosnąć. Niepokój na rynku paliwowym wywołała informacja o topniejących zapasach ropy w Stanach Zjednoczonych. Jak podał Amerykański Instytut Paliw zapasy ropy naftowej w USA spadły w ubiegłym tygodniu o 2,2 proc. do 7,3 mln baryłek. AIP zaalarmował, że był to największy spadek od października 2001 r. Co gorsza, spadły też rezerwy m.in. paliw Diesla i oleju opałowego o 1,9 mln baryłek, ale i tak są o 15 proc. wyższe niż przed rokiem. Na pocieszenie pozostaje fakt, że powiększyły się zapasy benzyny o 723 tys. baryłek i są obecnie o 8,5 proc. wyższe niż w analogicznym okresie 2001 r.

W efekcie tych informacji baryłka ropy Brent zdrożała w Londynie o 74 centy (3 proc.) do 25,32 USD w dostawach na czerwiec. Natomiast na amerykańskim rynku za ten surowiec płacono o 2,9 proc. więcej, doprowadzając do ukształtowania się ceny na poziomie 25,47 USD za baryłkę.

Na notowania ropy nie bez wpływu jest napięta sytuacja, jaka utrzymuje się na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy wykorzystują każdą nadarzającą się okazję do windowania cen tego strategicznego surowca. Tymczasem międzynarodowi specjaliści spodziewają się, że ewentualna decyzja OPEC o zwiększeniu wydobycia wpłynie na zneutralizowanie skutków eskalacji terroru na Bliskim Wschodzie i niepewnej sytuacji w Wenezueli po powrocie do władzy prezydenta Hugo Chaveza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Niskie zapasy windują ceny