Noblista radzi, w co inwestować

Zebraliśmy prognozy i zalecenia, jakie w ostatnich miesiącach sformułował laureat tegorocznej Nagrody Nobla Robert Shiller.

Utytułowany profesor Uniwersytetu Yale zawdzięcza nagrodę udowodnieniu, że w niektórych przypadkach da się przewidywać z wyprzedzeniem zmiany cen aktywów, takich jak akcje, obligacje czy nieruchomości. Postanowiliśmy sprawdzić, co według ekonomisty rynki czeka obecnie. Niestety, nie mamy dobrych wiadomości. Zdaniem naukowca, który przewidział m.in. pęknięcie bańki internetowej oraz bąbla na amerykańskim rynku nieruchomości, nowa bańka zaczyna już rosnąć.

GURU FINANSÓW: Świeżo upieczony noblista jest w świecie
finansów autorytetem nie od dzisiaj. Nie tylko udowodnił, że inwestorzy
systematycznie popełniają podobne błędy, ale również dwukrotnie
przewidział z wyprzedzeniem, kiedy to nastąpiło. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

GURU FINANSÓW: Świeżo upieczony noblista jest w świecie finansów autorytetem nie od dzisiaj. Nie tylko udowodnił, że inwestorzy systematycznie popełniają podobne błędy, ale również dwukrotnie przewidział z wyprzedzeniem, kiedy to nastąpiło. [FOT. BLOOMBERG]

— W wielu amerykańskich aglomeracjach ceny nieruchomości rosną w tempie nawet 12 proc. rocznie. To bardzo szybki wzrost, a dodatkowo przyspiesza go łagodna polityka Fedu. Także poza USA jest bardzo wiele krajów, gdzie sytuacja zaczyna przypominać bańkę — zauważał Robert Shiller w czerwcu tego roku. To tym bardziej niepokojące, że jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej badacz w ogóle nie dostrzegał zagrożenia bańkami.

— Określenia „bańka spekulacyjna” używa się, aby wywołać mocne wrażenie, ale moim zdaniem to słowo jest nadużywane.Zastanawiam się, czy przypadkiem w fazę bańki nie wchodzi samo słowo „bańka” — mówił ekonomista w kwietniu 2012 r.

Posługując się stworzoną przez siebie miarą wyrównanego o wahania cykliczne wskaźnika cena/zysk, stwierdził ostatnio, że amerykański rynek akcji jest wyceniany najwyżej od stycznia 2008 r., kiedy indeksy wchodziły w najcięższą bessę w ciągu ostatnich kilku dekad. Na koniec września wskaźnik sięgnął 23,7, niewielemniej niż wartość 27,5, osiągnięta na szczycie hossy z 2007 r. Mimo to, w tym przypadku wciąż jest za wcześnie, by mówić o bańce. Jak zauważa Andrew Garthwaite, strateg rynku akcji w banku Credit Suisse, dopiero przekroczenie przez stworzony przez Roberta Shillera wskaźnik wartości 26 oznacza, że rynek jest podatny na większą korektę.

— Nie sądzę, by już teraz były powody do niepokoju. W charakteryzującym się różnorodnością portfelu wciąż można, a nawetnależy, uwzględniać akcje — ocenił ostatnio Robert Shiller. To znacznie bardziej korzystne zalecenie niż w przypadku nieruchomości. Od czasu, kiedy w połowie ubiegłej dekady noblista ostrzegł przed pęknięciem bańki na amerykańskim rynku domów, niezmiennie twierdzi, że zwyżki w skali podobnej do tej z początku wieku wrócą nieprędko. Co więcej, ta klasa aktywów jest według niego z natury marną inwestycją.

— Nieruchomości wymagają konserwacji, tracą wartość, ich styl wychodzi z mody, a za sprawą postępu technicznego w budownictwie starsze budynki są gorsze. Dlaczego więc uważa się nieruchomości za inwestycję? To typowa moda, która przeminie — argumentował Robert Shiller w czasie jednego z wywiadów udzielonych telewizji Bloomberg. Jego zdaniem, inwestowanie w domy jest niewiele lepsze od inwestowania w samochody. Nawet jeśli inwestor sprzeda po latach swój dom z zyskiem, powinien odliczyć od zarobku koszty napraw, remontów i modernizacji, jakie poniósł w tym czasie. Dlatego w nieruchomościach lepiej utrzymywać jak najmniejszą część swojego majątku.

— Wielu ludzi może wręcz zdecydować: „Tak, zdywersyfikuję portfel. Sprzedam dom i będę mieszkał w wynajmowanym”. I wcale nie byłby to taki zły pomysł — powiedział Robert Shiller.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Noblista radzi, w co inwestować