Northvolt, który działa również na polskim rynku od wielu miesięcy borykał się z ogromnymi problemami finansowymi wynikającymi między innymi z rosnącej konkurencji ze strony chińskich rywali i spadku popytu na auta elektryczne na Starym Kontynencie.
Firma była największą nadzieją Europy na rywalizację z gigantycznymi chińskimi przedsiębiorstwami z szeroko rozumianej branży motoryzacyjnej, które produkują większość ogniw do pojazdów elektrycznych na świecie. Pod koniec zeszłego roku spółce zabrakło pieniędzy po serii błędów operacyjnych i w listopadzie firma złożyła wniosek o ochronę przed wierzycielami w USA. Dało to jej właścicielom tymczasową deskę ratunkową, podczas gdy szukali nowych funduszy i partnerów.
Niestety działania te spaliły na panewce, stąd wniosek do sądu o ogłoszenie bankructwa. Teraz wyznaczony przez sąd powiernik zajmie się nadzorem nad procesem prawnym obejmującym sprzedaż przedsiębiorstwa i jego aktywów.
Po sprzedaży pierwszych ogniw akumulatorowych w 2022 r. straty Northvolt potroiły się w 2023 r. do 1,03 mld USD. Firma próbowała wtedy zdobyć inwestorów planami notowania na giełdzie przy wycenie 20 mld USD. Zamiast tego jednak, we wrześniu grupa poinformowała, że zwalnia 20 proc. pracowników i jeszcze bardziej ogranicza działalność badawczo-rozwojową.
Przed trzema tygodniami Puls Biznesu informował, że spółka Northvolt Systems Industrial, obejmująca dwie fabryki w Sztokholmie i w Gdańsku zostanie przejęta przez wiodącą grupę przemysłową. Spekulacje mówiły o producencie ciężarówek Scania i kwocie transakcji 100 mln SEK (8,9 mln EUR).
Z kolei pod koniec grudnia ubiegłego roku informowaliśmy, że Northvolt zamyka część działalności w Polsce i wystawieniu na sprzedaż gdańskiego zakładu.
Northvolt podkreślał wtedy, że nie oznacza to całkowitego wyjścia firmy z Polski — firma będzie kontynuowała działalność Centrum Skalowania Biznesu w Gdańsku, świadczącego usługi w zakresie HR, IT, finansów, zakupów i logistyki dla spółek z grupy.
