Technologie mobilne Konwergencja, czyli łączenie światów telekomunikacyjnych
Technologia mobilna łączy się ze stacjonarną. Wynik tego małżeństwa? Korzyści dla firm.
Jeden numer w telefonie komórkowym i biurowym, dostęp do książki adresowej i materiałów na urlopie czy delegacji na drugim krańcu Polski? To już możliwe. Dzieje się tak, bo rosną wymagania użytkowników nowych technologii. Pierwsze zwiastuny tzw. mobilności w biznesie — laptopy i telefony komórkowe — pozwoliły pracownikom „wyjść” z biur i umożliwiły bezpośrednie „podejście” do klientów. A oni, zachęceni tym, domagali się kompleksowej obsługi w jak najkrótszym czasie.
— Wtedy pojawiła się konieczność zdalnego dostępu do zasobów, z jakich nasi pracownicy do tej pory korzystali, siedząc za biurkiem. Obecnie wymagania wzrosły jeszcze bardziej; coraz częściej podróżujemy zarówno służbowo, jak i prywatnie, a mimo to nie chcemy tracić kontroli nad tym, co dzieje się w biurze podczas naszej nieobecności. Również przedsiębiorcy zauważyli, że dzięki mobilności swoich pracowników są w stanie szybciej i lepiej świadczyć usługi, podnosić wydajność oraz zwiększać przychody — przekonuje Łukasz Kulig z firmy Avaya Polska, proponującej rozwiązanie Avaya one-X.
Zacieranie różnic
Telekomunikacja mobilna to wynik rozwoju technologicznego i zmian w kulturze biznesowej.
— Zacieranie się różnic między telefonami stacjonarnymi i mobilnymi to pochodna szerokiej dostępności usług mobilnych na podstawie technologii GSM, obniżenia kosztów korzystania z tych usług oraz wzrastających potrzeb podróżowania pracowników — twierdzi Arkadiusz Możdżeń, kierownik działu rozwiązań konwergentnych NextiraOne Polska.
Te potrzeby sprawiły, że zwykły telefon często nie wystarcza.
— Producenci dostrzegli, że wyposażenie pracownika jedynie w telefon stacjonarny — nawet bardzo rozbudowany, z kolorowym i wysokiej rozdzielczości wyświetlaczem — to za mało. Współczesny pracownik bardzo wiele czasu spędza poza firmą. Potrzebuje biura bez granic. To zaowocowało powstaniem aplikacji integrujących telefonię korporacyjną oraz GSM — tłumaczy Arkadiusz Możdżeń.
Co te cuda potrafią
Mobilne biuro pozwala powiązać telefon mobilny z korporacyjnym systemem telefonii stacjonarnej. Aplikacja umożliwia przekazywanie informacji między systemem telefonicznym a mobilnym telefonem użytkownika za pomocą GPRS oraz sieci IP. Dzięki temu użytkownik uzyskuje dostęp do aktualnych informacji firmowych.
— System umożliwia przesyłanie wiadomości tekstowych do pracowników o statusie „zajęty”, przeglądanie wiadomości głosowych z biurowego telefonu wewnętrznego na wyświetlaczu telefonu przenośnego i odsłuchiwanie wybranych wiadomości. Możliwy jest także dostęp do historii połączeń dokonywanych na każdym z telefonów należących do konkretnego pracownika w celu sprawdzenia, kto i kiedy dzwonił — wylicza Grzegorz Dobrowolski, dyrektor ds. rozwoju biznesu w firmie Cisco, wprowadzającej rozwiązanie Cisco Mobile Communicator.
A to jeszcze nie wszystko.
— Dostępność obu aparatów pod jednym numerem telefonu pozwala na jednoczesne powiadamianie o połączeniu przychodzącym na obu telefonach, przekazywanie połączenia z telefonu komórkowego na telefon systemowy bez przerwania połączenia i na odwrót, filtrację połączeń przychodzących oraz wspólną listę połączeń przychodzących, wybieranych — zachwala Arkadiusz Możdżeń.
Lista korzyści
Czy konwergencja telefonów stacjonarnych i mobilnych to tylko wygodna zabawka? Producenci zgodnie twierdzą, że nie.
Wykorzystanie takich aplikacji pozwala firmom na kilka sposobów obniżać koszty. Na przykład realizując, częste zwłaszcza w korporacjach, połączenia międzynarodowe z telefonów komórkowych.
— Koszty takich połączeń należą do najwyższych w ofertach operatorów komórkowych, ale ich realizacja za pośrednictwem naszej aplikacji, przez centralę biurową i po stawkach operatorów stacjonarnych, obniża koszty — zapewnia Łukasz Kulig.
Grzegorz Dobrowolski dodaje, że mniejsze rachunki telefoniczne to nie wszystko.
Zastosowanie rozwiązań łączących różne kanały komunikacyjne zarówno wpływa na zmniejszenie kosztów związanych z komunikacją, jak i może poprawić efektywność pracowników. Ma to wynikać z architektury nowoczesnej telekomunikacji, która pozwala zastąpić wiele, bardzo często niezależnych systemów telefonicznych jednym — i prostszym w zarządzaniu, i tańszym w instalacji.
— Wiele procesów związanych z modyfikacjami ustawień profilu pracownika może być wykonywanych automatycznie, bez udziału administratora systemu, co zdecydowanie zmniejsza nakład pracy, poprawia elastyczność pracy systemu, a także szybkość dostosowania go do ciągle zmieniających się potrzeb użytkownika — twierdzi Grzegorz Dobrowolski.
